Kilka dni temu na discovery ogladalem material o gołoledzi w montrealu w 1998 roku. krotko opisze co sie dzialo. dolaczam jeden filmik, reszte filmow i zdjecia mozna sobie wygooglac (google-grafika). polecam bo robia wrazenie.
Gołoledź trwała 7 dni. 7 dni opadow marznacego deszczu (mielismy taka probke tej zminy). 7 dnia warstwa lodu miala 13cm. lod z zamarznietego deszczu jest najtwardszym na zmiemi bo nie zawiera zanieczyszczen i pecherzykow powietrza. pod jego ciezarem zalamywaly sie kratownicowe sluby elektryczne (jedne z pierwszych w googlach), dachy, drzewa. nie byla produ nie bylo tez w wielu miejsach ogrzewania, co ciekawe wiecej ludzi stracilo zycie wskutek zaczadzenia(dziwne sposoby dogrzewania sie, jak grill w salonie) niz zamarzniecia czy wychlodzenia organizmu. po gololedzi zerwaly sie dosc mocne wiatry wiec to co przetrwalo pod lodem musialo jeszcze sie zmierzyc z sila wiatru


