Mój wujas około roku 98 nabył Vectre B rocznik ok 97/98. Postawił pod blokiem babci i następnego dnia nie miał obu wkładów. Przy następnej wizycie u mojej babci utrudnił złodziejom zadanie - wsadził wkłady za kraty - dosłownie. Puścił przed wkładem 2 pręty (coś grubości jak szprychy) umocowane w obudowie lusterka, przez co nie dało się wkładu tak łatwo wyciągnąć. Efekt? Następnego dnia w miejscach lusterek dyndały pourywane kable wiązki elektryki...
Chyba najlepszym sposobem będzie faktycznie oznakowanie lusterek, jakąś farbą coś nabazgrać i liczyć że złodziej się zniechęci
