Wiecie jak czytam o tym wyprzedzaniu i nagłym przyhamowaniu to mi się nóż w kieszeni otwiera. Jeżdze sobie spokojnie moją corsiną i czasami mam ochotę wyprzedzic TIR-a który jedzie 50 na godzinę trasą - krajową 1. Rozpoczynam manewr wyprzedzania a tu przedstawiciel handlowy juz siada mi na tyłku i mruga swiatłami i kombinuje jak mnie tu wyprzedzić. A ja chce tylko spokojnie wyminąc kolumne TIR-ów i zjechac na prawy pas. Jak mi się taki odpowiednio uprzykrzy to mu na penwo nie zjadę. Będę jechac z dozowloną prędkością i niech sobie robi co chce. Jakby poczekał chwilę nie byłoby problemu.
Mówię NIE kierowcą a la Przedstawiciel Handlowy.
Mnie w przeciwieństwie do nich zalęzy na życiu moim i innych.
Aha i polecam wszystkim którzy wymieniają samodzielnie żarówki ustawić sobie od czasu światła. Bo nie mam nic bardziej wku...jącego jak światła świecące wszędzie tylko nie na drogę

Czuję, że budzi się we mnie zwierzę. Niestety to chyba leniwiec...
Pamiętaj, wymień świece.