Strona 5 z 6

: 25 sie 2006, o 07:14
autor: -=kLaRi=-
Fajny bajerek :) - apropo - otwor w przepustnicy zaslepiles ?

: 25 sie 2006, o 10:10
autor: Marcin99
-=kLaRi=- pisze:Fajny bajerek :) - apropo - otwor w przepustnicy zaslepiles ?
Się wie, ale nie pokaże zbliżenia bo to... druciarstwo :-D

: 25 sie 2006, o 10:56
autor: -=m&m=-
Marcin99 pisze:Się wie, ale nie pokaże zbliżenia bo to... druciarstwo :-D
no całkiem całkiem a co do druciarstwa to sie nie przejmuj, przecież nie masz kibel rury pod maską :lol:

: 25 sie 2006, o 11:33
autor: kozzi
no fajnie panie Marcin Ci to wyszło :)2

: 25 sie 2006, o 13:38
autor: D12
Marcin99 pisze:
D12 pisze:Sorki mi to wygląda na pojemnik po albo jakimś lekarstwie albo po zmywaczu po Paznokci, wygląda jak druciarstwo ale to ma działać a nie wyglądać.
Ja Ci powiem druciarstwo :-P .
Marcin99 pisze:
-=kLaRi=- pisze:Fajny bajerek :) - apropo - otwor w przepustnicy zaslepiles ?
Się wie, ale nie pokaże zbliżenia bo to... druciarstwo :-D
Hehe :)

Sprawdzałem jak u mnie odma i przepustnica wyglądają po 10 tyś od czyszczenia. Do gruntownego czyszczenia....

: 25 sie 2006, o 17:47
autor: Marcin99
Wracając do tematu z d..y to cholewcia niby jest jak jest ale się sprawdza :) dzisiaj zrobiłem 50km i po przyjeździe sprawdziłem, coprawda nie olej ale woda brązowa już była (tak z łyżeczka by się ubierała już) a filterek czysty.
Jeszcze przesunę go tam gdzie planowałem i pomyśle o większym zbiornizku.

Pozprzatalem na prosbe Marcina
Staneq

: 25 sie 2006, o 18:41
autor: D12
Czyli jednak działa, jak zamontujesz już ostatecznie daj fotki.
Staneq dzięki za pokasowanie moich postów bo zwiesił mi się net i z tego bałagan przeze mnie

: 31 sie 2006, o 21:36
autor: Marcin99
Nie ma fotek z ostatecznego montażu bo nic takiego się nie dziej. Za to ni stąd ni z owąd postanowiłem zmienić głowice i pierścienie :-D. W zasadzie już prawie skończyłem - jeszcze tylko miske zamontować i dekielek oraz chłodnice. Kilka fotek z wczoraj:

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

: 31 sie 2006, o 21:43
autor: Staneq
świrus..normalny świrus :oko: :-P

: 31 sie 2006, o 23:49
autor: Marcin99
Staneq pisze:świrus..normalny świrus :oko: :-P
Czuję się dowartościowany hehe.

: 1 wrz 2006, o 07:27
autor: -=kLaRi=-
Super -ja jestem pod wrazeniem zapalu do prac ;) no i ciekaw jestem wykresu na hamowni - tylko musialbys to dobrze postroic :)...
Jesli jestes zainteresownay to mam kumpla ktory stroi i hamuje po godzinach ... jak cos to pw.

: 1 wrz 2006, o 09:14
autor: Marcin99
-=kLaRi=- pisze:Super -ja jestem pod wrazeniem zapalu do prac ;) no i ciekaw jestem wykresu na hamowni - tylko musialbys to dobrze postroic :)...
Jesli jestes zainteresownay to mam kumpla ktory stroi i hamuje po godzinach ... jak cos to pw.
Wysrtojone będzie wszystko jak należy na gazowni :oko: a o benzynie pomyślimy dopiero jak przyjdzie nowy dół (ze szlifowanym i wyważonym wałem). Będzie przesunięta odcinka to i coś paliwa się podleje - może też być tak, że pójde w kierunku Turbo (taki jest plan docelowy ale pewnie nie wcześniej niż 2-3lata) to wtedy odcinka zostaie jak jest ale palwio i zapłon będzie poprawiane.

: 1 wrz 2006, o 11:38
autor: -=m&m=-
Marcin99 pisze: ni stąd ni z owąd postanowiłem zmienić głowice i pierścienie :-D.
Ty to masz chyba za duzo wolnego czasu :-P oraz fajny kolorek miski i kolektora :oko:

: 1 wrz 2006, o 18:33
autor: pirat
-=m&m=- pisze:
Marcin99 pisze: ni stąd ni z owąd postanowiłem zmienić głowice i pierścienie :-D.
Ty to masz chyba za duzo wolnego czasu :-P
tja, klasowke bys jakas wymyslil, bo sie rok szkolny zaczyna panie Profesorze :oko:
Nie no Marcin, gratuluje zapalu do dlubania w garazu :oko: :)2

: 1 wrz 2006, o 23:50
autor: Marcin99
Tia rok szkolny się zaczyna a ja mam dwie klasy jako wychowawca - Ib i IIIb, śmieje się i mówie żeby mi jeszcze dali II do kompletu (bo to zawodówka 3 letnia - zawód, a jakże mechanik pojazdów samochodowych hehe).
Jutro wymieniam olej bo coś koło 120-130km zrobione na minerale, teraz drugi minerał a po 1000km spróbuje zalać półsyntetykiem :oko:. Liczę na zmniejszenie konsumpcji oliwy. Denerwuje mnie tylko gaz - ile wogy z tego cholerstwa się leje z wydechu i odmy to masakra (wylewam z mojego mega zbiorniczka po kilka łyżeczek po 100km) - no ale cóż, coś za coś :x
Jestem dobrej myśli :D - jak tylko będzie okazja na jakieś tanie hamowanie to się wybiorę.

: 4 wrz 2006, o 11:04
autor: -=m&m=-
Marcin99 pisze:Jestem dobrej myśli :D - jak tylko będzie okazja na jakieś tanie hamowanie to się wybiorę.
Ostatnio była w Łodzi promocja Maha 4x4 99 pln ;)

: 1 paź 2006, o 10:52
autor: Marcin99
Mody praktycznie zakończone. Wczoraj zalałem już półsyntetykiem i zobaczymy jak to będzie. Co do wody okazało się, że głowica była źle założona (przez felerny klucz dynamometryczny) i puszczała uszczelka, skończyło się na ponownym zdjęciu głowicy. Teraz już jest dobrze ale najprawdopodobnie to był ostatni mod w mojej corsie. Tzn. możnaby rzec już nie w mojej bo od tygodnia corsą powozi żonka (przesiadła się z cc903 hehe) a ja szukam dla siebie astry najchętniej z TD isuzu. Takie życie, chciałbym wreszcie coś większego a corsą będe od czasu do czasu powoził więc się wyszaleje :-D. Jak będzie okazja to pojade na hamownie żeby ostatecznie wiedzieć co się udało wykrzesać.
Gdyby ktoś widział zadbaną astre po liftingu z 1.7 td (może być i opel ale na niezłym wypasie, kombi odpada, 3d raczej też no chyba że ładna gsi :oko:) to proszę o info.

: 2 paź 2007, o 21:53
autor: cursor
c16nz ma kwadratowe kanały ssące, nexia ma okrągłe.
taka sama głowica jak w nexii jest w c16se i c16lz

Re: C16SE - poprawianie fabryki

: 21 lis 2009, o 15:20
autor: Marcin99
Trzeba dźwignąć temat z otchłani żeby się podzielić w sumie smutną wiadomością.
Po problemach z pracą zimnego silnika wczoraj silnik zrobił kaput. Mianowicie korba zapragnęła zobaczyć trochę słońca i wyskoczyła bokiem. Nie wiem co było przyczyną tak do końca, przekonam się jak rozkręcę,
Silnik trzeba zmienić, głowica już jest bo miałem ją zmieniać ale jakoś tak zeszło i nie zmieniłem.
A najlepsze jest to, że najprawdopodobniej c16se odżyje w nowej formie dzięki pomocy kolegi z forum, który okazało się ma fajny blok do pozbycia się (o szczegółach napiszę jak już coś będzie na rzeczy).
Corsa powinna odżyć dość szybko bo tym razem sam już nie będę robił z uwagi na brak ochoty i czasu. Zepsuła się 2km od mechanika (a 45km od domu)więc decyzja była prosta. Mam nadzieję, że na przyszły weekend wszystko będzie gotowe. Trzymajcie kciuki.

Jednak pomysł z fajnym modem nie wypalił a szkoda bo miał być blok od z18xe. Niestety nie da się go skręcić z głowicą 8v bo ma dodatkowy kanał, który wyszedłby poza obrys głowicy a w wiercenie nie mam niestety czasu się bawić. Kupię jakiś silnik 1.6, zmienię głowicę i na razie pojeździ a jak zmienię w astrze na c20xe to za pewne w corsie wyląduje c20ne :)

Re: corsa b - c16se

: 25 lis 2009, o 10:19
autor: -=m&m=-
szkoda, że się wysra..o, głowa do góry :D

Re: corsa b - c16se

: 25 lis 2009, o 20:57
autor: seboss
szkoda że tak sie stało, zapowiadała się kolejna fajna c16se

Re: corsa b - c16se

: 25 lis 2009, o 22:37
autor: Marcin99
seboss pisze:szkoda że tak sie stało, zapowiadała się kolejna fajna c16se
Zależy co masz na myśli bo corsa c16se jeździła już lat kilka :oko: chyba że odnosisz się do 1.8 to fakt szkoda hehe.
Ale jutro już będą konkrety bo w drodze do mnie jest już niemal kompletny z16se z astry g 2001r (brakuje tylko wałka). Biorę od niego blok (ma płaskie tłoki więc i sprężanie pójdzie deko w górę ;) ) i będzie wszystko złożone w jedną całość :-D
Gdyby ktoś się zastanawiał jaki to ma wałek to parametry jak w c16nz ale ma dodatkowy nadlew dla czujnika położenia. Podobno są bardzo słabo wykonane przynajmniej niektóre partie i mocno się wycierają.
Pooglądam i porobię fotki głowicy i kolektora ssącego dla potomnych (może się komuś przyda).
Póki co wiem, że w tych silnikach z lat 2002/2003 wyprodukowanych na węgrzech może być problem z pierścieniami (błąd montażu, wszystkie w jednej linii zamkami a nie co 120st.) - tak czy siak mój z 2001r. ale mam nadzieję, że jednak wyszedł spod niemieckiej ręki ;)

Re: corsa b - c16se

: 26 lis 2009, o 07:22
autor: STELMI
lubię takie podejście, nie rozkładasz rąk i się nie załamujesz, tylko działasz dalej :)2

Re: corsa b - c16se

: 26 lis 2009, o 10:02
autor: Marcin99
STELMI pisze:lubię takie podejście, nie rozkładasz rąk i się nie załamujesz, tylko działasz dalej :)2
Mnie osobiście moje podejście już się tak bardzo nie podoba głównie dlatego, że corsa stoi u mechanika (nie miałbym za bardzo kiedy tego robić a po nocach nie bardzo mam ochotę). Nie wykluczone, że będę przekładał razem z nim (bo to w sumie kolega - młody chłopak, niedawno po szkole) choć nie skasuje mnie nie wiadomo jak. Druga sprawa to taka, że mogłem tanio kupić graty od 1.8 i wiercić ale to z kolei wydłużyłoby czas i koszty by wzrosły (silnik kupiłem za 400zł a przesyłka podobno ma kosztować 130zł - będę płacił kurierowi za nią). Graty z silników posprzedaję i powinienem wyjść na niewielkim minusie.
Poza tym jak u siebie w astrze zmienię na c20xe to zostanie mi c20ne (któremu coś tam lekko stuka na dole więc sprzedać komuś byłoby nie fair, chyba że za grosze), który wyląduje za pewne w corsie (a podejrzewam, że 1.6 po rozwiercie na 1.8 byłoby nie wiele mocniejsze a już z momentem mogłoby odstawać). Zmontuję to na skrzyni f13stce bo i tak żonka na tym będzie jeździć, która zacięcia do rajdowych startów nie ma (ale docenia mocniejszy silnik ;) ).

Re: corsa b - c16se

: 27 lis 2009, o 21:31
autor: fotograf
Cieszę się, że corsa dostaje kolejne życie od Ciebie, i to w tak ciekawej formie bo to wszak pierwsze MPI na gratach Z16SE :-D Pozostaje tylko życzyć żeby mechanior się przyłożył i żeby wszystko śmigało jak należy. Powodzenia i czekamy na dalsze info z placu boju :-D

PS. Pozazdrościć też wyrozumiałości żony do chęci wkładania coraz to większych motorów do corsy :-D ja niestety tak dobrze nie mam :zakrecony: :oko:

Re: corsa b - c16se

: 2 gru 2009, o 20:04
autor: Porszak
jak widac nie ma tego zlego... wiec 3mam kciuki za kolejne zycie corsy

Re: corsa b - c16se

: 2 gru 2009, o 22:52
autor: Marcin99
Właśnie dostałem wiadomość, że corsa złożona (ostatni raz daję komuś do robienia moje auto, miało być na poprzedni weekend - do dzisiaj to sam bym na luzie sobie go poskładał). Podobno rakieta niezła :D
Aha oglądając ten zepsuty blok (wrzucę jakieś fotki jak go rozkręce) znalazłem chyba przyczynę dlaczego były problemy z pracą silnika - poluzowany był uchwyt czujnika położenia wału tak, że byłem w stanie nawet i 2-3mm odsunąć ręką czujnik od koła pasowego.
Sam silnik zatarł się na panewce korbowej pierwszego cylindra (czop wygląda jakby go ponacinać szlifierką), przyznam że spodziewałem się tego. Jak składałem silnik przy zmianie głowicy na tą z dejłu (głowica przy awarii nie ucierpiała, a i rzecz oczywista - polerowanie na lustro nie ma najmniejszego sensu bo i tak nagar zrobi swoje ;) ) zmieniałem też pierścienie, widziałem wtedy że panewki nadają się do wymiany a sam wał już praktycznie do szlifu. Niestety wtedy nie było mnie na to stać więc złożyłem jak było, stukanie było słyszalne w pewnym przedziale obrotów dość wyraźnie ale i tak silnik dał radę jeszcze 3 lata hahaha to chyba dobry wynik ;)

Re: corsa b - c16se

: 3 gru 2009, o 09:24
autor: STELMI
to niestety na własne życzenie miałeś awarię ;) Poproszę o zdjęcia bloku i jego okna na świat :oko:

Re: corsa b - c16se

: 3 gru 2009, o 15:00
autor: seboss
no jestem ciekaw jak auto będzie teraz zapier..... no i oby było już bezawaryjne

Re: corsa b - c16se

: 3 gru 2009, o 19:34
autor: Marcin99
STELMI pisze:to niestety na własne życzenie miałeś awarię ;) Poproszę o zdjęcia bloku i jego okna na świat :oko:
Nie da się ukryć ale wcale nie żałuję, wszak trzy lata i na bidę 60tys. km jeszcze zrobiła hahah.
seboss pisze:no jestem ciekaw jak auto będzie teraz zapier..... no i oby było już bezawaryjne
Właśnie przywiozłem, jeszcze muszę poprawić po partaczu (arghhhh, nigdy więcej) bo przy wkładaniu silnika urwali bolec od czujnika podciśnienia i jechałem cały czas z checkiem ale wreszcie mogę jeździć tym autem bo nie słyszę żadnych niepokojących odgłosów z silnika :-D . Mało tego pomimo, że jest odczuwalne zmulenie momentami ale jak zaskoczy to rwie jak popierdzielony - coś mi się widzie że lepiej niż astra ;)
Zaraz zamontuję inny czujnik (jak to dobrze mieć ze trzy silniki w częściach w garażu :lol: ) i mam nadzieję, że będzie już całkiem super.
Aha nawet nie wiedziałem ale w miałem w tym silniku garnkowe koło, zresztą teraz też jest takie ale co młodsze sprzęgło to luksus. Wreszcie nie ma szarpnięć przy zmianie biegów - miodzio. Właśnie proponowałem żonie ponowną zamianę samochodów ale ona astry nie chce :placz2: - już się pojawił w mojej głowie plan by jednak wiertnąć na 1.8.
Tak czy siak uważam, że projekt teraz jest dopiero zamknięty choć wróciła całkiem seryjna głowica nie mająca nawet spasowanych kanałów ale widocznie podniesienie sprężania płaskimi tłokami zrobiło swoje.
Oby wreszcie było przyjemnie jeździć - aha już nie gaśnie nawet nie rozgrzana pomimo, że jechałem z odetkanym podciśnieniem i nie podpiętym do czujnika.

-- Pt gru 04, 2009 5:40 pm --

Ale się wjebałem z tym mechanikiem. Wczoraj dwie godziny musiałem dokręcać dolot bo nic nie było założone jak trzeba, czujnik podcienienia jak pisałem urwany, śruba mocująca chłodnicę urwana. A dzisiaj dalsze kwatki, nad ranem żona zgłasza że zasłona dymna za nią a wracając z pracy dzwoni i mówi, że nie jest w stanie biegu wrzucić bo lewarek lata. Wrzuciłem dwójkę i dojechałem ale oczywiście śruba nie skręcona. Dalej sprawdzam czemu tak kopci i drugą z kolei śrubę głowicy jaką sprawdziłem jestem w stanie dokręcić bez większej siły.
NIE POPUSZCZĘ PÓKI NIE DOSTANĘ CO DO ZŁOTÓWKI ZWROTU. Jego ojciec mi mówi (bo on oczywiście telefonu nie odbiera) żebym przywiózł założy mi z powrotem ten dziurawy blok i odda pieniądze, ja się zgodzę na to pod warunkiem, że mi zwróci pieniążki za ponad 2 tygodnie, które auto u niego stało. Jeśli się będzie wypierał to poproszę kolegę, który mieszka po sąsiedzku o to by zeznał że moje auto w istocie tam stało (bo oczywiście robi na czarno - jeszcze mu urząd skarbowy naślę).
Ale mnie pokarało za lenistwo :placz2:

-- Pt gru 04, 2009 5:54 pm --

Widocznie rozmowa z jego rodzicami poskutkowała bo właśnie dostałem sms-a, że dzisiaj nie może rozmawiać ale jutro zadzwoni i odda mi całą kasę. Zobaczymy.


Teraz radźcie co z uszczelką? Odkręcić śruby i zakręcić na nowo jak trzeba? Czy zwalać głowę, splanować, kupić nowe śruby i dopiero skręcić?