na dobry początek:
http://www.megaupload.com/?d=S87IER1N
> Facet umówił się z kolegami na polowanie. W dniu polowania wstał
> skoro świt, ubrał się wziął bron, wyszedł przed dom, postał,
> postał... i stwierdził, ze nie pojedzie, bo jest za zimno. Wrócił
> do domu, rozebrał się i wszedł z powrotem do nagrzanego łóżka i
> przytulił się do gorącej zony. Zona po omacku poklepała go po
> pośladkach i pyta:
> -To ty?
> -Yhm, to ja.
> -Zmarzłeś?
> -Zmarzłem.
> -No popatrz, a ten idiota pojechał na polowanie...
> Małżeństwo z dwudziestoletnim stażem: żona krząta się w kuchni, mąż
coś naprawia. W pewnej chwili mąż woła:
> - Stara! Chodź na chwilę.
> - Co?
>> - Potrzymaj ten drucik.
> Żona posłusznie chwyta kabelek, po czym pyta:
> - I co?
> - Nic... widocznie faza jest w tym drugim...
> Moja teściowa zgubiła dzisiaj rano dwa złote. Niby mała rzecz, a
> cieszy.
> - Fajki masz?
> - Nie, a ty?
> - Też nie.
> - OK, więc każdy pali swoje.
> - Rebe, a w szabas można skakać na spadochronie?
> - Skakać można. Ale spadochronu otwierać nie wolno!
> Kolacja przy świecach.
> - Januszu, obiecuję ci noc, której nie zapomnisz do końca życia...
> tylko dojem grochówkę...
> Marszałek - doktor - przewodniczący Andrzej Hucpa-Lepper opublikował
książkę
> "Korupcja w polityce od A do K"
> - Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
> - To fajnie wam - pomyślał naród.
> - Babciu, a ten królik świeży?
> - Świeży synku, świeży. Jeszcze wczoraj myszy łowił...
> Obyczaje narodów świata. Gdy u Chińczyków rodzi się dziecko, rzucają na
> podłogę widelec lub łyżkę. Jaki wyda dźwięk, tak na imię dają dziecku.
> Szef do nowej sekretarki:
> - Miała pani być tu o ósmej!
> - A co, wydarzyło się coś ciekawego?
> Po burzliwej kłótni małżeńskiej:
> - Jeszcze dzisiaj wyjeżdżam do mamusi i możesz być pewny, że wrócimy!
> Najsilniejszy głos w nowym senacie: Krzysztof Cugowski.
> Problem z żartami politycznymi polega na tym, że z reguły te właśnie
> wygrywają wybory..
>> Telewizja Trwam idzie z duchem czasu. Wkrótce nowy teleturniej:
>> "Berety do mety"
> Mąż do żony:
> - Ten twój płaszcz wcale mi się nie podoba.
> - Trudno, flaszki na siebie nie ubiorę!
> W metrze:
> - Halo, halo, zapomniał pan walizki!
> - Allach akbar!
> - Co robi żul przy komputerze?
> - Grzebie w koszu...
> Dobry sąsiad zawsze pożyczy, a sąsiadka da...
>> Superoptymista - gość, który na cmentarzu zamiast krzyży widzi plusy.
> Motto lekarzy pogotowia ratunkowego: Im później przyjedziesz, tym
> trafniejsza diagnoza.
> Szejk szepcze czule do jednej ze swoich żon: "Twoje oczy świecą w nocy jak
najprawdziwsze rubiny, Twoje oczy głębsze są odnajgłębszego jeziora... Podaj dalej."
> - Czym się różnimy od murzynów?
> - Oni myślą, że zebra jest czarna w białe paski.
> - Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
> - Na bazarze jesteś, skarbie?
> - Nie, w aptece.
> Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
> - Jestem niewinny! Niewinny!
> Na to z sąsiedniej celi:
> - No, to już niedługo, kwiatuszku - jutro bierzemy prysznic...