hehehehehe...
Regulamin forum
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
-
Kurbat
- Weteran
- Posty: 1141
- Rejestracja: 9 maja 2004, o 22:35
- Lokalizacja: Śląskie
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Reklama autorstwa agencji Wieden & Kennedy jest prosta. Pokazuje kolejne
>> etapy jazdy najnowszym modelem Hondy Civic, a wszystkie dźwięki,
>> czy to dostojnej jazdy, czy żwiru wypryskującego spod kół, czy też kropli
>> deszczu spadających na maskę, a nawet hamowania i muzyki dobiegającej z
>> wnętrza samochodu - wszystkie one są śpiewane przez 60-osobowy
>> chór!!!!!!!!!!
>> http://84.40.3.164/
>> zobaczcie sami
jak dla mnie cienka...malo widac samochod
>> etapy jazdy najnowszym modelem Hondy Civic, a wszystkie dźwięki,
>> czy to dostojnej jazdy, czy żwiru wypryskującego spod kół, czy też kropli
>> deszczu spadających na maskę, a nawet hamowania i muzyki dobiegającej z
>> wnętrza samochodu - wszystkie one są śpiewane przez 60-osobowy
>> chór!!!!!!!!!!
>> http://84.40.3.164/
>> zobaczcie sami
jak dla mnie cienka...malo widac samochod
- -=m&m=-
- Website Admin

- Posty: 4925
- Rejestracja: 25 kwie 2004, o 17:33
- Imię: Michał
- Lokalizacja: Wrocław/Ziemia Obiecana
- Podziękował;: 7 razy
- Otrzymał podziękowań: 12 razy
- Kontakt:
to strasze niz interenet jestgeo022 pisze: polonez i jeremy clarkson

mam nadzieję, że chłopaki z sekcji ślask sie nie pogniewaja
"Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi."- Einstein Albert
- =JUHol=
- Weteran
- Posty: 1387
- Rejestracja: 21 lut 2002, o 00:00
- Lokalizacja: Toruń
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
> sąsiedniego pokoju.
> Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i
> podeptała swoimi
> pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w
> wannie.
> Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z
miłością
> do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża.
> Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na
ich
> miłość.
> Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery
godziny...
>
> ====================================================>
> Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w
> garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a
wręcz
> starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego
samochodu.
> Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i
> sztuczne.
> Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych
jeżdżących
> autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on
znów
> rozbierał silnik...
> Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną
decyzję...
> Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał
na
> parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła
kredyt
> w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało
tylko
> czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się
> spodobać...
> Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła
> drzwi...
> - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
> - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować,
> cieszysz się kochanie??
> Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości
> pomyśleć "A może Golf to nie był dobry wybór.. może Toyota... ".
Pozostałych
> dwudziestu sześciu już nie czuła...
> ======================================================>
> Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
Usiadła w
> kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot samochodu. Jej
mąż
> wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do
domu,
> cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki
butelkę
> piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem
wyrwała
> mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno. Śmierć miała szybką.
> sąsiedniego pokoju.
> Klawiaturą rozbiła 19-calowy monitor, wszystkie płyty CD porysowała i
> podeptała swoimi
> pantoflami. Obudowę komputera wyrzuciła przez okno, a drukarkę utopiła w
> wannie.
> Potem wróciła do sypialni, do ciepłej pościeli i przytuliła się z
miłością
> do boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża.
> Była przeświadczona, że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na
ich
> miłość.
> Zasnęła.... Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery
godziny...
>
> ====================================================>
> Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna
przesiadywał w
> garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy się nie skarżył, a
wręcz
> starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego
samochodu.
> Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i
> sztuczne.
> Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych
jeżdżących
> autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on
znów
> rozbierał silnik...
> Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną
decyzję...
> Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał
na
> parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła
kredyt
> w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało
tylko
> czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się
> spodobać...
> Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła
> drzwi...
> - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
> - Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię
denerwować,
> cieszysz się kochanie??
> Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości
> pomyśleć "A może Golf to nie był dobry wybór.. może Toyota... ".
Pozostałych
> dwudziestu sześciu już nie czuła...
> ======================================================>
> Tego dnia miarka się przebrała. Anna postanowiła z sobą skończyć.
Usiadła w
> kuchni koło lodówki. Po chwili usłyszała znajomy warkot samochodu. Jej
mąż
> wrócił właśnie z ogródka, gdzie kosił trawniki. Za chwilę wszedł do
domu,
> cmoknął Annę w policzek. Wziął do ręki otwieracz, wyjął z lodówki
butelkę
> piwa. Gdy odskoczył kapsel i syknęła mgiełka, Anna szybkim ruchem
wyrwała
> mężowi butelkę i wyrzuciła przez okno. Śmierć miała szybką.

-
K I L L E R
- Nowy
- Posty: 286
- Rejestracja: 6 paź 2005, o 22:35
- Lokalizacja: Szczecin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
- -=m&m=-
- Website Admin

- Posty: 4925
- Rejestracja: 25 kwie 2004, o 17:33
- Imię: Michał
- Lokalizacja: Wrocław/Ziemia Obiecana
- Podziękował;: 7 razy
- Otrzymał podziękowań: 12 razy
- Kontakt:
G.Bush i A.Szaron siedzą w knajpie i medytują
- jak zaprowadzić pokój z Palestyną
- przypadkiem dojrzał ich dziennikarz i pyta
- nad czym panowie tak debatujecie...?
- omawiamy warunki pokoju Izraela z autonomią P.
- ..i co ustaliliście...?
- ustaliliśmy ,ze trzeba wybić milion palestyńczyków
- i jednego mechanika samochodowego
- ..tak...a dlaczego jednego mech. samochodowego...?
- a na to Bush..
- "widzisz Szaron - mówiłem ci ,ze nikogo nie obchodzi los miliona palestyńczyków" !
Jedzie facet autostradą, widzi napis - "Siostry Szarytki - dom publiczny, zjazd za 3km". Zdziwił się bardzo i postanowił zajrzeć do tego domu publicznego. Za 3km był zjazd z informacją "Siostry Szarytki - dom publiczny", więc zjechał, jedzie drogą przez las, w końcu widzi klasztor a przed nim parking. Zaparkował, idzie do drzwi, na drzwiach napis "Siostry Szarytki - dom publiczny". Zapukał. Otwierają się drzwi, w drzwiach stoi zakonnica w habicie i z puszką zawieszoną na szyi. Facet chciał się odezwać, ale zakonnica mówi:
- Nic nie mów, wiem po co tu jesteś, zaprowadzę cię gdzie trzeba, ale najpierw wrzuć do tej puszki 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica prowadzi go korytarzami, zaprowadziła go do drzwi i poszła sobie. Drzwi się otwierają, stoi w niej zakonnica bez nakrycia głowy i z puszką na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami, doszli do następnych drzwi. Drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica bez wierzchniej części habitu i z puszką zawieszoną na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami do następnych drzwi, drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica w samej bieliźnie i z puszką zawieszoną na szyi mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił i idą dalej. W końcu zakonnica doprowadziła go do wielkich drzwi i mówi:
- Dalej pójdziesz już sam, ale najpierw wrzuć do puszki jeszcze 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica się ulotniła. Facet otwiera drzwi, patrzy, a tu parking i jego samochód, a na ogrodzeniu parkingu tabliczka z napisem:
"Zostałeś wyruchany. Odejdź w pokoju."
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość zapytał dyrektora jakie
kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w
zakładzie czy nie.
Dyrektor odpowiedział: Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie
łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę
Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest
większe niż łyżeczka czy kubek
Nie - powiedział dyrektor - normalna osoba pociągnęłaby za korek.
Chce pan pokój z widokiem czy bez?
i do tego jeszcze super drift !!
http://fishki.net/comment.php?id=7540
- jak zaprowadzić pokój z Palestyną
- przypadkiem dojrzał ich dziennikarz i pyta
- nad czym panowie tak debatujecie...?
- omawiamy warunki pokoju Izraela z autonomią P.
- ..i co ustaliliście...?
- ustaliliśmy ,ze trzeba wybić milion palestyńczyków
- i jednego mechanika samochodowego
- ..tak...a dlaczego jednego mech. samochodowego...?
- a na to Bush..
- "widzisz Szaron - mówiłem ci ,ze nikogo nie obchodzi los miliona palestyńczyków" !
Jedzie facet autostradą, widzi napis - "Siostry Szarytki - dom publiczny, zjazd za 3km". Zdziwił się bardzo i postanowił zajrzeć do tego domu publicznego. Za 3km był zjazd z informacją "Siostry Szarytki - dom publiczny", więc zjechał, jedzie drogą przez las, w końcu widzi klasztor a przed nim parking. Zaparkował, idzie do drzwi, na drzwiach napis "Siostry Szarytki - dom publiczny". Zapukał. Otwierają się drzwi, w drzwiach stoi zakonnica w habicie i z puszką zawieszoną na szyi. Facet chciał się odezwać, ale zakonnica mówi:
- Nic nie mów, wiem po co tu jesteś, zaprowadzę cię gdzie trzeba, ale najpierw wrzuć do tej puszki 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica prowadzi go korytarzami, zaprowadziła go do drzwi i poszła sobie. Drzwi się otwierają, stoi w niej zakonnica bez nakrycia głowy i z puszką na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami, doszli do następnych drzwi. Drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica bez wierzchniej części habitu i z puszką zawieszoną na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami do następnych drzwi, drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica w samej bieliźnie i z puszką zawieszoną na szyi mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił i idą dalej. W końcu zakonnica doprowadziła go do wielkich drzwi i mówi:
- Dalej pójdziesz już sam, ale najpierw wrzuć do puszki jeszcze 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica się ulotniła. Facet otwiera drzwi, patrzy, a tu parking i jego samochód, a na ogrodzeniu parkingu tabliczka z napisem:
"Zostałeś wyruchany. Odejdź w pokoju."
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość zapytał dyrektora jakie
kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w
zakładzie czy nie.
Dyrektor odpowiedział: Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie
łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę
Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest
większe niż łyżeczka czy kubek
Nie - powiedział dyrektor - normalna osoba pociągnęłaby za korek.
Chce pan pokój z widokiem czy bez?
i do tego jeszcze super drift !!
http://fishki.net/comment.php?id=7540
"Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi."- Einstein Albert
- D12
- Weteran
- Posty: 1835
- Rejestracja: 15 mar 2005, o 21:52
- Imię: Daniel
- Model auta: Corsa B
- Lokalizacja: Łódź
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Nowe powitanie Polaków: - Niech będzie pochwalony Lech Kaczyński, prezydent Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, i jego brat Jarosław - zawsze dziewica!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Prosimy o nie odśnieżanie dachu Sejmu.
Z wyrazami szacunku,
Elektorat.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Prosimy o nie odśnieżanie dachu Sejmu.
Z wyrazami szacunku,
Elektorat.
STOP Pijanym kierowcom
- !markos
- M A S T E R
- Posty: 7632
- Rejestracja: 13 paź 2002, o 23:55
- Imię: mihau
- Lokalizacja: waw
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
ej! ten golf ma kultowa amerykanska naklejke 76 i inne kultowe amerykanskie naklejki tez mageo022 pisze:http://img231.imageshack.us/img231/2497/dsc02286hj.jpg nie ma to jak poszerzane dojazdowki

-
kristo
- Weteran
- Posty: 1696
- Rejestracja: 22 sty 2003, o 22:22
- Lokalizacja: Poznań
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
To są naklejki z dojazdówek naklejone na stalówkigeo022 pisze:http://img231.imageshack.us/img231/2497/dsc02286hj.jpg nie ma to jak poszerzane dojazdowki

-
K I L L E R
- Nowy
- Posty: 286
- Rejestracja: 6 paź 2005, o 22:35
- Lokalizacja: Szczecin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
- -=kLaRi=-
- Support Team

- Posty: 3290
- Rejestracja: 23 lip 2004, o 10:49
- Imię: Grzesiek
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Apropo gadania o malolatach i dziadkach... ktore zapoczatkowal GEO
to on jest z rocznika 85... Mowa o Geo oczywiscie
)) heheh
Wiec luzzik
Wiec luzzik
Kiedyś CORSCHE
Corsa B 1994 c20xe... 
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
- -=kLaRi=-
- Support Team

- Posty: 3290
- Rejestracja: 23 lip 2004, o 10:49
- Imię: Grzesiek
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Dave Chapelle jest zajebisty!!! I'm Rick James Bitch.. hahh
Kiedyś CORSCHE
Corsa B 1994 c20xe... 
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
- !markos
- M A S T E R
- Posty: 7632
- Rejestracja: 13 paź 2002, o 23:55
- Imię: mihau
- Lokalizacja: waw
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 4 razy
lubie czasem poprzegladac najwieksze bzdury na allegro i oto na co wlasnie natrafilem: aukcja dotyczy magnetyzera ukladu chlodzenia. no wiec poczytalem sobie troszke jaki to magiczny wplyw ma ow magnetyzer na prace silnika. oto 2 kwiatki, ktore znalazlem, zniszczylo mnie to kompletnie, chyba nawet lepiej niz vt kurbata
a wiec do rzeczy:

to tak ogolnie o magnetyzerach, ale okazuje sie, ze magnetyzer nie tylko zwieksza moc silnika, ale i przesuwa ogranicznik obrotow, bo predkosci na poszczegolnych biegach sa wyzsze
nie wiem jak to mozliwe, ale panom sie udalo
i kwiatek numer 2.. przypominam, ze mowimy caly czas o magnetyzerach ukladu chlodzenia, czyli zakladanych na gumowe weze do/od chlodnicy:
przypuszczalnie chodzi o ogromna moc magnesow - zalozone na przewody wodne maja wplyw takze na olej, a co za tym idzie na lepsze samopoczucie wlasciciela. w koncu caly czas oszczedza nie tylko wode i olej, ale i silnik
a! no i srodowisko
malo tego:

jak czytam takie brednie to jestem zmasakrowany.. totalnie..
dla zainteresowanych link: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=84597965

to tak ogolnie o magnetyzerach, ale okazuje sie, ze magnetyzer nie tylko zwieksza moc silnika, ale i przesuwa ogranicznik obrotow, bo predkosci na poszczegolnych biegach sa wyzsze
i kwiatek numer 2.. przypominam, ze mowimy caly czas o magnetyzerach ukladu chlodzenia, czyli zakladanych na gumowe weze do/od chlodnicy:
nie dosyc, ze dba o magiczne wlasciwosci wody, to jeszcze olej nam sie wolniej zuzywa5. Olej silnikowy dłużej zachowuje swoje właściwości smarujące.
przypuszczalnie chodzi o ogromna moc magnesow - zalozone na przewody wodne maja wplyw takze na olej, a co za tym idzie na lepsze samopoczucie wlasciciela. w koncu caly czas oszczedza nie tylko wode i olej, ale i silnik
malo tego:
dla pokazania tej efektownej prezencji pozwole sobie podlinkowac fotke, zebyscie nie musieli wchodzic na ta aukcje i nabijac licznik odwiedzinEstetycznie wykonane MAGETYZERY EXPANDER doskonale prezentują się pod maską silnika

jak czytam takie brednie to jestem zmasakrowany.. totalnie..
dla zainteresowanych link: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=84597965












