G.Bush i A.Szaron siedzą w knajpie i medytują
- jak zaprowadzić pokój z Palestyną
- przypadkiem dojrzał ich dziennikarz i pyta
- nad czym panowie tak debatujecie...?
- omawiamy warunki pokoju Izraela z autonomią P.
- ..i co ustaliliście...?
- ustaliliśmy ,ze trzeba wybić milion palestyńczyków
- i jednego mechanika samochodowego
- ..tak...a dlaczego jednego mech. samochodowego...?
- a na to Bush..
- "widzisz Szaron - mówiłem ci ,ze nikogo nie obchodzi los miliona palestyńczyków" !
Jedzie facet autostradą, widzi napis - "Siostry Szarytki - dom publiczny, zjazd za 3km". Zdziwił się bardzo i postanowił zajrzeć do tego domu publicznego. Za 3km był zjazd z informacją "Siostry Szarytki - dom publiczny", więc zjechał, jedzie drogą przez las, w końcu widzi klasztor a przed nim parking. Zaparkował, idzie do drzwi, na drzwiach napis "Siostry Szarytki - dom publiczny". Zapukał. Otwierają się drzwi, w drzwiach stoi zakonnica w habicie i z puszką zawieszoną na szyi. Facet chciał się odezwać, ale zakonnica mówi:
- Nic nie mów, wiem po co tu jesteś, zaprowadzę cię gdzie trzeba, ale najpierw wrzuć do tej puszki 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica prowadzi go korytarzami, zaprowadziła go do drzwi i poszła sobie. Drzwi się otwierają, stoi w niej zakonnica bez nakrycia głowy i z puszką na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami, doszli do następnych drzwi. Drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica bez wierzchniej części habitu i z puszką zawieszoną na szyi i mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił, idą korytarzami do następnych drzwi, drzwi się otwierają, stoi w nich zakonnica w samej bieliźnie i z puszką zawieszoną na szyi mówi:
- Zaprowadzę cię dalej, ale najpierw wrzuć tu 100zł.
Facet wrzucił i idą dalej. W końcu zakonnica doprowadziła go do wielkich drzwi i mówi:
- Dalej pójdziesz już sam, ale najpierw wrzuć do puszki jeszcze 100zł.
Facet wrzucił, zakonnica się ulotniła. Facet otwiera drzwi, patrzy, a tu parking i jego samochód, a na ogrodzeniu parkingu tabliczka z napisem:
"Zostałeś wyruchany. Odejdź w pokoju."
Podczas wizyty w szpitalu psychiatrycznym gość zapytał dyrektora jakie
kryteria stosują, aby zdecydować czy ktoś powinien zostać zamknięty w
zakładzie czy nie.
Dyrektor odpowiedział: Napełniamy wannę, a potem dajemy tej osobie
łyżeczkę do herbaty, kubek i wiadro i prosimy, aby opróżnił wannę
Aha, rozumiem - powiedział gość - normalna osoba użyje wiadra, bo jest
większe niż łyżeczka czy kubek
Nie - powiedział dyrektor - normalna osoba pociągnęłaby za korek.
Chce pan pokój z widokiem czy bez?
i do tego jeszcze super drift !!
http://fishki.net/comment.php?id=7540