hehehehehe...
Regulamin forum
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
Luźne rozmowy są "bonusowym" działem przeznaczonym dla uzytkowników CorsaSport.pl do dyskusji na tematy nie związane bezpośrednio z Corsą. Jakkolwiek zachęcamy do rozmów na każdy temat to forum to nie służy do pisania "o wszystkim i o niczym".Reguły forum obowiązują.
- -=kLaRi=-
- Support Team

- Posty: 3290
- Rejestracja: 23 lip 2004, o 10:49
- Imię: Grzesiek
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
Kiedyś CORSCHE
Corsa B 1994 c20xe... 
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
- -=kLaRi=-
- Support Team

- Posty: 3290
- Rejestracja: 23 lip 2004, o 10:49
- Imię: Grzesiek
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
heheh ciekawe co powie ;D
Kiedyś CORSCHE
Corsa B 1994 c20xe... 
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
- -=kLaRi=-
- Support Team

- Posty: 3290
- Rejestracja: 23 lip 2004, o 10:49
- Imię: Grzesiek
- Lokalizacja: Tarnowskie Góry
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
:0 :0 :0
hahaha co za shit
,najlepszy jest ten koles - twardziel hahahah
Kiedyś CORSCHE
Corsa B 1994 c20xe... 
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
Teraz Audi A3 Sportback S-Line 2012 2.0TDI CR 170->210KM , Pakiet zderzaków S3, 19" + gwint i czerwone pasy
https://www.facebook.com/KolorowePasy/
- geo022
- Swój
- Posty: 822
- Rejestracja: 14 lut 2005, o 12:32
- Lokalizacja: Piekary
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 0
- Kontakt:
http://www.allegro.pl/item177300298_gan ... arto_.html
przeczytajcie dokładnie aukcję o felgach gangsterskich
szczególnie przy końcu opisu 
przeczytajcie dokładnie aukcję o felgach gangsterskich
- -=m&m=-
- Website Admin

- Posty: 4925
- Rejestracja: 25 kwie 2004, o 17:33
- Imię: Michał
- Lokalizacja: Wrocław/Ziemia Obiecana
- Podziękował;: 7 razy
- Otrzymał podziękowań: 12 razy
- Kontakt:
stary joke ale hard corowy :]
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-panie doktorze, mam problem, ponieważ jestem zbyt inteligentny..ludzie nie rozumieją moich teorii, nie jestem tolerowany przez rówieśników, gdzyż uważają mnie za chorego, panie doktorze, czy można coś z tym zrobić?
Lekarz powiedział, ze może przeprowadzić trudną i ryzykowną operację wycięcia ćwierci mózgu.
Tak zrobili. Po miesiącu facet przychodzi znów:
-panie doktorze, jest nieźle. Niedługo odbieram nagrode nobla, mam grono znajomych, spotykami się co jakiś czas, dyskutujemy o sztuce...ale panie doktyorze, to jeszzce nie to o czym myślałem...
Po ciężkim namyśle doktor postanowił usunać kolejną ćwierć mózgu.
Po miesiącu pacjent wraca, cały ubrany na czarno, glany, zarost...
-panie doktorze, jest zajebiście, mam z kumplami kapele rokową, dajemy czadu...ale to jeszcze nie do końca to czego się spodziewałem..
Wiec doktor usunął 3cią ćwierć.
Po miesiącu wraca facet: zgolony na łyso, dresiki, żelik, skóra.
-Kurwa stary, jest wyjebanie, mam extra zajebistą brukę, dużo dup, z wszystkimi na osiedlu się ziomkuje. Ale kurwa usuń mi tą ostatnią ćwiertkę, bo bedzie jeszcze bardziej zajebiście.
Doktor nie chciał się zgodzić, ale dostał 2 plomby i chcąc nie chcąc...
Wraca pacjent po miesiącu, a doktor sie go pyta \"i jak\"?
-dostałem okres...
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
-panie doktorze, mam problem, ponieważ jestem zbyt inteligentny..ludzie nie rozumieją moich teorii, nie jestem tolerowany przez rówieśników, gdzyż uważają mnie za chorego, panie doktorze, czy można coś z tym zrobić?
Lekarz powiedział, ze może przeprowadzić trudną i ryzykowną operację wycięcia ćwierci mózgu.
Tak zrobili. Po miesiącu facet przychodzi znów:
-panie doktorze, jest nieźle. Niedługo odbieram nagrode nobla, mam grono znajomych, spotykami się co jakiś czas, dyskutujemy o sztuce...ale panie doktyorze, to jeszzce nie to o czym myślałem...
Po ciężkim namyśle doktor postanowił usunać kolejną ćwierć mózgu.
Po miesiącu pacjent wraca, cały ubrany na czarno, glany, zarost...
-panie doktorze, jest zajebiście, mam z kumplami kapele rokową, dajemy czadu...ale to jeszcze nie do końca to czego się spodziewałem..
Wiec doktor usunął 3cią ćwierć.
Po miesiącu wraca facet: zgolony na łyso, dresiki, żelik, skóra.
-Kurwa stary, jest wyjebanie, mam extra zajebistą brukę, dużo dup, z wszystkimi na osiedlu się ziomkuje. Ale kurwa usuń mi tą ostatnią ćwiertkę, bo bedzie jeszcze bardziej zajebiście.
Doktor nie chciał się zgodzić, ale dostał 2 plomby i chcąc nie chcąc...
Wraca pacjent po miesiącu, a doktor sie go pyta \"i jak\"?
-dostałem okres...
"Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi."- Einstein Albert
- kamiloooo
- Post Mistrz
- Posty: 2168
- Rejestracja: 11 lip 2004, o 17:45
- Imię: Kamil
- Lokalizacja: Koszalin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
- Kontakt:
Pewnego dnia pani w szkole zadala dzieciom prace domowa - mialy sobie
wymyslec na nastepny dzien jakis oryginalny kolor. Jasio myslal cale
popoludnie, az w koncu wymyslil - kanarkowozolty. Ale pomyslal, ze
zadzwoni jeszcze do Malgosi, jaki ona kolor wymyslila.
- Malgosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowozolty.
- Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Malgosia jest lepsza uczennica i
znow pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec cos innego. Jasio mysli,
mysli, mysli - nagle wymyslil - gleboki blekit. Ale stwierdzil, ze
zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i sie spyta, jaki kolor
on wymyslil.
- Czesc Stasiu - jaki masz kolor?
- Gleboki blekit.
- Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczeniem i znow
pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec cos innego. Jasiu mysli, mysli
mysli... i nic. Wkurzyl sie i wyszedl sie przejsc po miescie - nagle
patrzy na wystawie lezy material podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia olsnilo - to jest to! Wrocil do domu i caly czas powtarza pod
nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wrazenia
zapomnial zjesc kolacje, myje zeby i nadal mruczy pod nosem -
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Kladzie sie do
lozka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony,
krwistoczerwony.. Budzi sie rano i znow swoje - tylko krwistoczerwony,
krwistoczerwony i krwistoczerwony... Przychodzi do szkoly, siada w lawce
i sobie dalej powtarza krwistoczerwony, krwistoczerwony,
krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Malgosie:
- Malgosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowozolty.
- Dobrze Malgosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani gleboki blekit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwieraja sie drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z
malym Murzynkiem. Pan dyrektor mowi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego kolege, oto Mambo - i wyszedl
zamykajac drzwi za soba. Pani popatrzyla i mowi:
- Witaj Mambo. Dzis mamy lekcje o kolorach. Wiem ze jestes
nieprzygotowany, ale moze powiesz nam jakis ciekawy kolor? Mambo mysli
i mowi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia malo krew nie zalala - nie jadl kolacji, nic tylko kul na pamiec
ta nazwe, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wstal i milczy.
- No Jasiu?
- Jeb... czarny!
Zreformowana przychodnia. Pacjenci wchodza do lekarza.
Pierwszy:
- Panie doktorze, jak nagniatam klatke piersiowa to mnie wszystko boli?!
- Nie nagniatac, nie bedzie bolalo. Nastepny!
Wchodzi matka z córka.
- Panie doktorze, czy to mozliwe, aby po pieciu miesiacach urodzilo sie
dziecko?!
- Mozliwe, nastepne przyjda w terminie. Nastepny!
- Panie doktorze, wracalem z wczasow i na koniec cos zlapalem, czy to
przejdzie?!
- Przejdzie na zone i dzieci. Nastepny!
- Panie doktorze, jestem panienka i zaszlam w ciaze, co robic?!
- Nie siusiac trzy tygodnie, moze sie utopi. Nastepny!
- Panie doktorze, z moim zoladkiem cos sie dzieje, zjem sliwki - robie
sliwkami, zjem kartofle - robie kartoflami?!
- Jak chce pan robic gównami, to zjedz pan gówno. Nastepny!
Wchodzi panienka:
- Panie doktorze, mam chlopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami,
buleczkami, a on dalej nie moze?!
- Od krochmalu to tylko kolnierzyk stoi. Nastepny!
- Panie doktorze, moj interes tak mi zmalal. Co robic?!
- Owinac w gazete wyborcza, ona wszystko wyolbrzymia. Nastepny!
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mowi, ze jeszcze moze, a
ja nie?!
- Mow pan, ze i pan moze. Nastepny!
- Panie doktorze, od dwoch dni nie moge siusiac?!
- Ile ma pan lat?
- 80.
- To juz pan swoje wysiusial. Nastepny!
- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jezdzi tam i z
powrotem. Co to jest?!
- Ma pan dwie dupy i gowno nie wie ktoredy wyjsc. Nastepny!
- Panie doktorze, moj synek polknal stalowke. Co robic?!
- Niech wypije litr atramentu, bedzie mial swoje wlasne wieczne pioro.
Nastepny!
- Panie doktorze, moja zona polknela igle. Co robic?!
- Zakladac naparstek. Nastepny!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignoruja?!
- Nastepny prosze! Co, to juz wszyscy?! Chwala Bogu, tak sie zmeczylem.
Siostro, prosze o kubek dobrej mocnej kawy

wymyslec na nastepny dzien jakis oryginalny kolor. Jasio myslal cale
popoludnie, az w koncu wymyslil - kanarkowozolty. Ale pomyslal, ze
zadzwoni jeszcze do Malgosi, jaki ona kolor wymyslila.
- Malgosiu, jaki masz kolor?
- Kanarkowozolty.
- Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Malgosia jest lepsza uczennica i
znow pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec cos innego. Jasio mysli,
mysli, mysli - nagle wymyslil - gleboki blekit. Ale stwierdzil, ze
zadzwoni jeszcze do swojego przyjaciela Stasia i sie spyta, jaki kolor
on wymyslil.
- Czesc Stasiu - jaki masz kolor?
- Gleboki blekit.
- Cholercia - pomyslal sobie Jasiu - Stasiu jest lepszym uczeniem i znow
pani powie mi ze sciagam. Musze wymyslec cos innego. Jasiu mysli, mysli
mysli... i nic. Wkurzyl sie i wyszedl sie przejsc po miescie - nagle
patrzy na wystawie lezy material podpisany jako krwistoczerwony.
Jasia olsnilo - to jest to! Wrocil do domu i caly czas powtarza pod
nosem krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Z wrazenia
zapomnial zjesc kolacje, myje zeby i nadal mruczy pod nosem -
krwistoczerwony, krwistoczerwony, krwistoczerwony... Kladzie sie do
lozka i nadal to swoje - krwistoczerwony, krwistoczerwony,
krwistoczerwony.. Budzi sie rano i znow swoje - tylko krwistoczerwony,
krwistoczerwony i krwistoczerwony... Przychodzi do szkoly, siada w lawce
i sobie dalej powtarza krwistoczerwony, krwistoczerwony,
krwistoczerwony... Pani wyrywa do pytania Malgosie:
- Malgosiu jaki masz kolor?
- Kanarkowozolty.
- Dobrze Malgosiu, siadaj.
- A ty Stasiu?
- A ja psze pani gleboki blekit.
- Dobrze, Stasiu siadaj.
W tym momencie otwieraja sie drzwi od klasy i wchodzi pan dyrektor z
malym Murzynkiem. Pan dyrektor mowi:
- Dzieci, poznajcie waszego nowego kolege, oto Mambo - i wyszedl
zamykajac drzwi za soba. Pani popatrzyla i mowi:
- Witaj Mambo. Dzis mamy lekcje o kolorach. Wiem ze jestes
nieprzygotowany, ale moze powiesz nam jakis ciekawy kolor? Mambo mysli
i mowi:
- Krwistoczerwony.
- Dobrze Mambo, siadaj.
Jasia malo krew nie zalala - nie jadl kolacji, nic tylko kul na pamiec
ta nazwe, a tu przychodzi taki...
- Jasiu, a powiedz nam jaki ty masz kolor?
A Jasiu wstal i milczy.
- No Jasiu?
- Jeb... czarny!
Zreformowana przychodnia. Pacjenci wchodza do lekarza.
Pierwszy:
- Panie doktorze, jak nagniatam klatke piersiowa to mnie wszystko boli?!
- Nie nagniatac, nie bedzie bolalo. Nastepny!
Wchodzi matka z córka.
- Panie doktorze, czy to mozliwe, aby po pieciu miesiacach urodzilo sie
dziecko?!
- Mozliwe, nastepne przyjda w terminie. Nastepny!
- Panie doktorze, wracalem z wczasow i na koniec cos zlapalem, czy to
przejdzie?!
- Przejdzie na zone i dzieci. Nastepny!
- Panie doktorze, jestem panienka i zaszlam w ciaze, co robic?!
- Nie siusiac trzy tygodnie, moze sie utopi. Nastepny!
- Panie doktorze, z moim zoladkiem cos sie dzieje, zjem sliwki - robie
sliwkami, zjem kartofle - robie kartoflami?!
- Jak chce pan robic gównami, to zjedz pan gówno. Nastepny!
Wchodzi panienka:
- Panie doktorze, mam chlopca w sile wieku, karmie go kluskami, zacierkami,
buleczkami, a on dalej nie moze?!
- Od krochmalu to tylko kolnierzyk stoi. Nastepny!
- Panie doktorze, moj interes tak mi zmalal. Co robic?!
- Owinac w gazete wyborcza, ona wszystko wyolbrzymia. Nastepny!
- Panie doktorze, mam 40 lat. Kolega w moim wieku mowi, ze jeszcze moze, a
ja nie?!
- Mow pan, ze i pan moze. Nastepny!
- Panie doktorze, od dwoch dni nie moge siusiac?!
- Ile ma pan lat?
- 80.
- To juz pan swoje wysiusial. Nastepny!
- Panie doktorze, mnie od pewnego czasu tak w brzuchu jezdzi tam i z
powrotem. Co to jest?!
- Ma pan dwie dupy i gowno nie wie ktoredy wyjsc. Nastepny!
- Panie doktorze, moj synek polknal stalowke. Co robic?!
- Niech wypije litr atramentu, bedzie mial swoje wlasne wieczne pioro.
Nastepny!
- Panie doktorze, moja zona polknela igle. Co robic?!
- Zakladac naparstek. Nastepny!
- Panie doktorze, wszyscy mnie ignoruja?!
- Nastepny prosze! Co, to juz wszyscy?! Chwala Bogu, tak sie zmeczylem.
Siostro, prosze o kubek dobrej mocnej kawy

- kamiloooo
- Post Mistrz
- Posty: 2168
- Rejestracja: 11 lip 2004, o 17:45
- Imię: Kamil
- Lokalizacja: Koszalin
- Podziękował;: 0
- Otrzymał podziękowań: 1 raz
- Kontakt:
Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube
karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów
do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz tego łysego w glacę.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi. Kasa się przyda. - myśli ten drugi i
klepie łysego w glacę.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam..
Łysy:
- Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz
nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w
glacę.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce
przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy: - Kurwa! Nie byłem w żadnej podstawówce! Zaraz ci tak przypierdole, że
się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za
rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił,
chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000
zł, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi. Idą do drugiego rzędu,
siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa
napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glacę napierdalam, a Ty tu w
pierwszym rzędzie siedzisz!

karczycho, złoty kajdan na szyi - z dziewczyną siedzi. Jeden z tych kolesiów
do drugiego:
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz tego łysego w glacę.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi. Kasa się przyda. - myśli ten drugi i
klepie łysego w glacę.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam..
Łysy:
- Żaden Krzychu, kurwa, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jebne! i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz
nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w
glacę.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kurwa, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce
przesiedzieliśmy, Krzychu, no nie pamiętasz mnie?
Łysy: - Kurwa! Nie byłem w żadnej podstawówce! Zaraz ci tak przypierdole, że
się nie pozbierasz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiowi, ale dziewczyna łapie go za
rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił,
chodź do pierwszego rzędu i oglądajmy...
Łysy niezadowolony idzie z dziewczyną do pierwszego rzędu, siadają.
Pierwszy koleś znowu do drugiego:
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyśliłeś, ale idę o 1000
zł, że go trzeci raz nie klepniesz.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi. Idą do drugiego rzędu,
siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa
napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glacę napierdalam, a Ty tu w
pierwszym rzędzie siedzisz!




