Strona 2 z 2

: 15 maja 2005, o 11:03
autor: WOLZOW
Nie czakajac na twoja odpowiedz siegnalem do ksiazki obslugowej i przestudiowalem plan obslugi G wg. ktorego jest serwisowana corsa C. I co czytam? Jako praca dodatkowa co60000km lub co 4 lata ulega wymianie rolka napinacza oraz pasek rozrzadu ( nie wiem czemu nie ma mowy o lancuszku ale moze dlatego ze jest niemsiertelny).Jesli dobrze przeczytalem to wychodzi na to ze nie mam na gwarancji a objaw z moim rozrzadem jest ksiazkowy. Co ty na to?

: 15 maja 2005, o 11:19
autor: czester 1
no to ciekawe bo ja mam co 8 lat/120000 km :-P tyle ze ja mam rocznik produkcji 2001 moze dlatego :lol:

: 15 maja 2005, o 13:11
autor: WOLZOW
Dlatego pytam.powiedz gdzie to masz napisane w ksiazce gwarancyjnej? Ja znalazlem i Ci mowie.jesli masz taki sam silnik to nie ma mwoy zebysmy mieli inne ksiazki.Podaje ci dokladnie str.12 ksiazki obslugowej OPLA. Badz uprzejmy i mnie oswiec byc moze zle przeczytalem i jesli jest gdzies zapis o ktorym mowisz to biore i podejmuje walke o wymiane za friko.

: 15 maja 2005, o 13:18
autor: Kurbat
hm... mnie już wymieniono raz lancuch i reszte za friko na gwarancji, ale to bylo przy silniku 1,0 i samochod nie maial jeszcze roku wtedy. Teraz znowu te objawy sie pojawiaja - to znaczy klekotanie lekkie, ale na razie znosnie jest. Bez klekotu jakiegokolwiek wytrzymalo 15 kkm.
Gwarancji na czesi oryginalne wymienione w serwisie ASO u mnie sa objete 2 letnia gwarancja. Wiec jak sie stukania nasili to....wiadomo.

Z tego co czytam to szanowny kolega raczej na bezplatna wymiane szans nie ma :(

: 15 maja 2005, o 14:15
autor: czester 1
WOLZOW pisze:powiedz gdzie to masz napisane.
w kiązce obsługowej- plan obsługi G- pkt.11, str.12
WOLZOW pisze:jesli masz taki sam silnik to nie ma mwoy zebysmy mieli inne ksiazki.
no ja mam 1,0

Ale byłaby taka róznica w tak malych róznicach pojemnosci :zakrecony:

jezeli masz te 60000 to robisz sam :oko:

: 15 maja 2005, o 14:21
autor: WOLZOW
No wlasnie ja mam silnik Z12XEa przynajmniej takiego sie doszukalem jego oznaczenia.Ale widze nr. strony ze ksiazke mamy ta sama. Wiec odpada walka z wiatrakami. szkoda ze nie mam namiaru na jakiegos magika u siebie w miescie - sprawdzonego.

: 15 maja 2005, o 23:23
autor: Aro
tu chyba nie chodzi o różnicę w pojemności tylko w ilości cylindrów :-?

faktycznie, chyba czeka Cię niemiły wydatek :( co innego gdyby ten rozrząd w ciągu ostatnich dwóch lat był już robiony w ASO - przykro mi :-?

: 16 maja 2005, o 12:45
autor: WOLZOW
No i chyba po klopocie.Odwiedzilem znajomego mechanika.Ma swoj warsztat a wczesniej robil w serwisie mercedesa.Kiedys zrobil bardzo rzetelnie alfe 146TD mojemu znajomkowi i jezdzi do dzis.Wiec sie wybralem do niego i .........? Koles posluchal i orzekl ze tu jest wszystko w porzadku i niec sie nie tlucze silnik pracuje prawidlowo.No coz.Jutro jade do niego wymeinic koncowki drazkow stabilizacyjnych i jeszcze sie przyslucha ale mimo to mowi ze nie slychac glosnej pracy rozrzadu. Zglupialem ale szczerz powiedziawszy to ja tez nie slysze nic co mogloby przypominac klekotanie lancuszka tak jak w straym 125p czy 126p. z tego szcsecia wymienilem tlumik tez nie w ASO i kicham. Czyli jak cos to sie samo zrobilo!Ale zobaczymy jutro. :-D

: 16 maja 2005, o 19:32
autor: WOLZOW
No i ja panowie koncze ta jalowa dyskusje.Niestety mi nie pomogliscie a liczylem ze znajdzie sie jakis cfaniak i blysnie wiedza no coz.Odwiedzilem dzis kilka warsztatow nie ASO i powialo strachem bo byli kolesie ktorzy nie rozrozniali tego silnika od 1000!!!! I co? odwiedzilem inna ASO ktora po ogladnieciu wozka i podlaczeniu do kompa potwierdzila 1 diagnoze. Coz panowie wspolczuje waszym corsinom jesli je naprawiacie u pana janka albo nie daj boze sami to robicie pod domem myslac ze wymiana oleju wystarczy.Ja w kazdym badz razie decyduje sie na naprawe w ASO i juz nie zdziwiam.Coz autko to nie tylko dokle janie skrzydelek i rynien pod zderzakami albo podswietlanie klamek.Powodzenia

: 16 maja 2005, o 20:49
autor: Corstek
WOLZOW pisze:No i ja panowie koncze ta jalowa dyskusje.Niestety mi nie pomogliscie a liczylem ze znajdzie sie jakis cfaniak i blysnie wiedza no coz.Odwiedzilem dzis kilka warsztatow nie ASO i powialo strachem bo byli kolesie ktorzy nie rozrozniali tego silnika od 1000!!!! I co? odwiedzilem inna ASO ktora po ogladnieciu wozka i podlaczeniu do kompa potwierdzila 1 diagnoze. Coz panowie wspolczuje waszym corsinom jesli je naprawiacie u pana janka albo nie daj boze sami to robicie pod domem myslac ze wymiana oleju wystarczy.Ja w kazdym badz razie decyduje sie na naprawe w ASO i juz nie zdziwiam.Coz autko to nie tylko dokle janie skrzydelek i rynien pod zderzakami albo podswietlanie klamek.Powodzenia
Dobrz, ze nas ostrzegles! Pewnie kazdy teraz sie zastanowi kiedy fura mu padnie, bo to przeciez mozliwe w kazdej chwili.

A tak powaznie to myslisz, ze jak ktos ma autko iles lat i robi u tzw. przez ciebie pana janka to samochod jezdzi tylko na farcie?? Czy w jaki sposob?

Jedyne z czym moge sie zgodzic to, ze duzo jest niestety takich panow Jankow.

: 16 maja 2005, o 20:52
autor: pirat
...i znowu kurwa jakis fachowiec-moralista sie trafil :-x


Czlowieku, gwarantuje Ci, ze jakbys byl nie wiadomo jak fantastycznym fachowcem i bym Ci napisal na forum "tu mi puka, tam mi stuka", to na bank bys tego nie rozkminil! Czy to znaczyloby ze sie nie znasz? hmmm... a nie uwazasz ze to jest malo precyzyjne okreslenie?
Zastanow sie troche co piszesz, o wspolczuciu naszym corsiawka, bo niektorzy naprawde potrafia zdzialac cuda w tych autach i takim stwierdzeniem poprostu ich obrazasz!
Co wiecej, po co gadka ze nikt Ci nie pomogl. Chlopaki z Cors C podjeli temat na tyle, na ile porafili, a ze czasem zazartowali, to chyba nic w tym zlego, nie?
Aro podsunal Ci pomysl o forum innego klubu Corsy, gdzie jest wiecej modeli C, wiec moze trzeba bylo skorzystac, a nie siac zamet.

koniec moich wywodow :zakrecony:

: 16 maja 2005, o 21:58
autor: czester 1
pirat pisze: Chlopaki z Cors C podjeli temat na tyle, na ile porafili, a ze czasem zazartowali, to chyba nic w tym zlego, nie?
no bo nie przypminam sobie ze ktos wymienial rozrzad na wlasna kieszen - bo po co :-P - no chyba ze w ramach gwarancji :lol:

: 16 maja 2005, o 22:18
autor: Porszak
troche nieladnie piszesz do nas bo tu nikt rynienek nie dokleja, tak jak Ci sie zdaje.
a swoja droga to naprawde trzeba byc zdolnym zeby nie rozroznic 3 od 4 cyl :lol:

: 16 maja 2005, o 22:37
autor: WOLZOW
Mialem juz nie pisac bo i tak zrobilem zamet.Nie chcialem nikomu dopiec.Piszac tu mialem wrazenie ze zwracam sie do osob wiedzacych wiele o tych autkach.Ale faktycznie moze to polegac na roznicy modeli.Jesli kogos obrazilem to przepraszam.

: 19 maja 2005, o 15:26
autor: endo
Chwile mnie nie bylo i od razu sie bijecie :oko:.
Wyjasniam - rozrzad w z12xe rowniez moze klekotac (napewno rzadziej niz w 1.0, ale zdarza sie), koszt naprawy u nas w stolicy w eso okolo 900-1000zl, w aso nie pytam bo dzis spytalem o cene maglownicy i mnie zabila (moze jakis konkurs na zgadywanie co? :lol: ). Poza wawa nie znam cen, ale napewno mozna znalezc warsztat specjalizujacy sie w oplach, ktory nie zrobi tego gorzej niz aso (a moze lepiej? :lol:), a napewno taniej.
Po kilku fakapach aso m.in. na moim aucie nie jezdze bo potrafia tylko dodawac cyferki, zupelnie nie zasluzone.
Tak, moge powiedziec, ze mam juz troche doswiadczenia i wiem o czym pisze :oko:.
Nie unos sie, ale taka jest prawda o polskich (a przynajmniej warszawskich) aso.. :-?

: 20 maja 2005, o 06:18
autor: WOLZOW
Spoko nie unosze sie i nie ma o co sie kopac.Niestety w Krakowie nie ma ESO a szkoda.Ale juz znalazlem wyjscie z tej sytauacji i to za pomoca ASO (nie bronie ich) ale nie chce zapeszac.Jak zrobie to Wam opowiem i chyba bedziecia zaskoczeni tak jak ja.Na razie pozdrawiam.A ze klekocze to was zapewniam, wczoraj troszke ostrzej jechalem i jak sie ztrzymalem na swiatlach to mialem wrazenie ze jade poczciwym dieslem. Ano bywa tak :-D

: 25 maja 2005, o 14:16
autor: WOLZOW
Koncze temat.Autko zrobione w ASO.Nie wyszlo tak drogo i jestem bardzo zadowolony zarowno z jakosci naprawy (oryginalne czesci) oraz sposobu potraktowania jako klienta.Dzieki za rady i pozdrawiam. :-D

: 25 maja 2005, o 15:03
autor: Kurbat
WOLZOW pisze:Koncze temat.Autko zrobione w ASO.Nie wyszlo tak drogo i jestem bardzo zadowolony zarowno z jakosci naprawy (oryginalne czesci) oraz sposobu potraktowania jako klienta.Dzieki za rady i pozdrawiam. :-D
to znaczy ile dałeś i co Ci wymienili :oko:

: 25 maja 2005, o 19:15
autor: Gobo
No i powiedz czy jest duża różnica w klekotaniu .

: 26 maja 2005, o 12:38
autor: WOLZOW
Pytasz o roznice w klekotaniu?Otoz jest niebo a ziemia.Obecnie mam wrazenie ze przesiadlem sie z syrenki na merca. :-D Ale tak na powaznie to roznica jest ogromna, zniklo chrakterystczne nie tyle klekotanie co wycie silnika.Teraz mozna mowic o wysokiej kulturze pracy silnika.Corsina teraz sobie cichutko cyka i mam nadzieje ze bedzie to trwalo jak najdluzej.Glowna przyczyna usterki? Chydrauliczny napinacz rozrzadu. No i jeszcze nie umiem tego wyczuc ale tez autko nieco inaczej sie zbiera, ale to moze byc tylko moja autosugestia po naprawie. 8-)

: 26 maja 2005, o 21:25
autor: czester 1
WOLZOW pisze:Glowna przyczyna usterki? Chydrauliczny napinacz rozrzadu
to czyli wymieniony :zakrecony:

ile Cie to wyniesło... ?

: 30 maja 2005, o 05:47
autor: WOLZOW
Hm, koszt naprawy zamknal sie w granicach 1000zl czyli dobre 50% mniej niz to bylo w zalozeniach.Wczoraj wrocilem z dluzszej wyprawy wozkiem i wszytsko jest ok. - autko chodzi tak jak powinno. :-D