Strona 2 z 2
: 22 lut 2007, o 22:20
autor: geo022
no wiecie -jesli macie problem z elektrownią a kable macie poizolowane taśmą tylko bo reszta przetarta to myśle ze od takich rzeczy się powinno zaczynac wymiany zanim bedziemy tu myslec i sie rozwodzic nad innymi przyczynami
a moj mineral to Shell
: 22 lut 2007, o 23:05
autor: radzio_gsi
a moj to liqui moli z dodatkiem MS2
: 23 lut 2007, o 05:58
autor: chuckyhc
sprawdzalem kable, sa w porzadku.narazie sie nie zawiesza ale na cuda nie licze.
co do oleju to chyba jeszcze zaczekam z wymiana.jednak szklanice wymienie i bede dalej na polsyntetyku charatal.
: 23 lut 2007, o 08:35
autor: -=m&m=-
ania1981 pisze:Muszę częściej zaglądać bo zuważyłam, że "mój" temat się powtarza......ostatnio byłam u elektronika (elektryka) i stwierdził że to przepływka (tak mu wskazywał komp.) .....
...... znajomy szuka czegoś co możnaby włożyć na jakiś czas i upewnić się, że to wina przepływki.
temat sie cały czas powtarza z bardzo prostej przyczyny, wszysycy piszą sprawdźcie przepływomierz ale nie słychać żeby ktoś to zrobił ?? o ile dobrze pamiętam to Porszak pozyczał Ci Aniu przepływomierz na testy ?? jaki był wynik testów ?? była poprawa ??
: 23 lut 2007, o 15:34
autor: chuckyhc
jak mam sprawdzic przeplywomierz.nie mam nikogo kto moglby pozyczyc do sprawdzenia.
co tam w ogole sie moze zepsuc i co tam kosztuje 1000 zeta?.chyba te mini oporniki(czy coo tam jest).no w kazdym razie moze sie mi uda cosik w ASO wymodlic.
A tak po za tym to nie wiem o co chodzi,ale od 4 dni sie nie zawiesza?
: 24 lut 2007, o 18:13
autor: ania1981
Mike, byłeś widziałeś.... Jasne że poprawa była, tylko, że takie poprawy to ja też miałam po kilku innych rzeczach (jakie były robione). Na chwilę obecną zależy mi żeby pojeździc tydzień-dwa na innym przepływomierzu i jeśli ostatecznie to będzie to - to kupić i wymienić

Banalnie proste - muszę być tylko pewna, zanim zdecyduję się na kolejne zainwestowanie w autko.... Wiesz nie chciałabym, żeby kolejne pieniądze okazały się wyrzuconymy w błoto jak ostatni 1000, który poszedl tak naprawdę na gdybanie mechaników i innych ekspertów.
: 24 lut 2007, o 18:33
autor: chuckyhc
popieram slowa Ani.Aniu a czy dlugo mialas ten przeplywomierz od Mike zalozony? jest to dziwna przypadlosc tego auta.i moze byc tak ze u kazde wina bedzie co innego.juz wyczytalem tak:przeplywomierz,silnik krokowy ,potencjometr,czujnik temperatury i sonde lambda.
dzisiaj niestety zcaczal lekko swirowc znow.takze w przyszlym tygodniu jade do ASO na badanie.
: 24 lut 2007, o 19:29
autor: ania1981
Przepływomierz był pozyczony od Porszaka i założony tylko na chwilkę....
[/u]
: 24 lut 2007, o 19:29
autor: -=m&m=-
ania1981 pisze:Mike, byłeś widziałeś....
byłem, widziałem, gratulowałem zakupu ale nie wiem jak auto jeździło wcześniej i jaka była poprawa po montażu przepływomierza pożyczonego od Porszaka

jeśli przyczyna był przepływomierz to usterka nie powinna się już powtórzyć a jeśli nadal występowała to oznacza, że szukamy dalej

: 24 lut 2007, o 19:36
autor: chuckyhc
u mnie pewnie blad sondy wykryja, ale watpie zeby ona miala taki wplyw na zawieszanie sie obrotow.szarpanie na biegu jalowym to zdaje sie wlasnie objawy uszkodzonej sondy (falujace obroty)
mam nadzieje ze chlopaki z ASO to mi cos doradza i pomoga.A i cena diagnostyki u mnie jest w maire przystepna 82 zeta
: 25 lut 2007, o 19:32
autor: chuckyhc
kurde normalnie to juz nie wiem o co chodzi.
dzisiaj zawiesily sie obroty po raz kolejny.chcialem sprawdzic czy to ruszanie przeplywomierzem sie potwierdzi.wiec przy jalowych obrotach rzedu 1,5 tysia poruszalem pucha filtra, tak ze przeplywka tez sie ruszala i kurde obroty spadly do normalnych (u mnie) 800
prosze sie nie smiac tylko podpowiedziec coz to do jasnej ciasnej moze byc. ja wysnulem dwa wnioski:albo gdzies jednak jest przerwa na kablach lub wtyczce od przeplywki,albo rura ktora juz jest za przeplywka ciagnie lewe powietrze
co sadzicie Panowie i Panie rowniez
: 26 lut 2007, o 00:08
autor: pirat
chuckyhc pisze:
co sadzicie Panowie i Panie rowniez
Ja sadze do jasnej ciasnej, ze powinienes nauczyc sie korzystac z opcji edycji postow i nie klepac jeden pod drugim swoich postow.
W takim tempie klepania postow w ciagu nastepnego tygodnia bedziesz post mistrzem

: 26 lut 2007, o 06:04
autor: chuckyhc
Pirat: no spoko, ale czy jakbym zmienil poprzedniego posta to znaczy nie pisal tego co Cie zdenerwowal, to czy pojawilo by sie to jako odpowiedz?no bo tak szczerze mowiac to celowo napisalem drugiego zeby widac bylo ze cos dopisalem no.chcialbym rozwiklac moj smieszny i nietypowy problem
wedle wskazowek Pirata edytuje post

a nie pisze nowego
znowu cosik odkrylem.jak chodzi noramlnie, czyli nie zawieszony i stukne w przeplywomierz (w ten aluminowy element co jest posrodku przeplywomierza) to kurde obroty zaczynaja swirowac.raz wejdzie na wyzsze i same spadna, a raz wejdzie i sie zawiesi.po stuknieciu ponownym obrtoty wracaja do normy.
wnioskuje ze kurde jednak bedzie to ten pieprzony przeplywomierz,ale i tak ponownie sprawdze jego podlacznie.
Tak,tak wiem Mike od poczatku sugerowal przeplywke.brawo!!
Panowie Corsiarze. Curwa dzisiaj moja corsa przeszla kryzys.
A mianowicie:obroty wolne tak zaczely skakac ze nawet auto gaslo.czasem po wcisnieciu gazu mulilo ja tak jakby paliwa nie miala albo zaplonu.
Czy moze to byc np. czujnik halla albo walka rozrzadu?
ja juz nie wiem co robic

: 5 mar 2007, o 16:31
autor: chuckyhc
Pisze nowego posta, bo edytowac sie juz nie da.
no i moze to byc wzne dla niektorych.
Bylem w ASO,podpieli i oczywiscie nic nie znalezli,parametry w normie,bledu nie ma.cale szczescie dzieki pomocy kumpla nic nie placilem za wizyte.
wkurzylem sie wiec i sam zaczalem grzebac.wzialem miernik elektroniczny i chcialem zmierzyc wszystkie urzadzenia elektroniczne ( do ktorych mialem dane ).chwycilem zlaczke od sondy lambda a tu silnik zaczal swirowac,wiec ruszam kablem dalej i widze jak pod metalowa oslonka w sondzie zaczyna sie spawac. no to kurde se mysle ze to to.na drugi dzien kupilem uniwersalna sonde, podlaczylem wg instrukcji i jazda.po okolo 6 km znow sie zawiesil. zalamka. przyjechalem do domu i sie zastanowilem przez chwile i stwierdzilem, ze moze trzeba by kompa zresetowac.tak zrobilem. od soboty rana auto chodzi jak zloto.
sorki jak komus zbrzydlo to opowiadanie. jeszcze nie swiece zwyciestwa ale sadze ze to wlasnie byla sonda, takze ciesze sie bardzo.
i kurde czasem najdurniejsze metody sprawdzania okazuja sie skuteczne!
: 5 mar 2007, o 17:05
autor: D12
chuckyhc pisze:Pisze nowego posta, bo edytowac sie juz nie da.
no i moze to byc wzne dla niektorych.
Bylem w ASO,podpieli i oczywiscie nic nie znalezli,parametry w normie,bledu nie ma.cale szczescie dzieki pomocy kumpla nic nie placilem za wizyte.
wkurzylem sie wiec i sam zaczalem grzebac.wzialem miernik elektroniczny i chcialem zmierzyc wszystkie urzadzenia elektroniczne ( do ktorych mialem dane ).chwycilem zlaczke od sondy lambda a tu silnik zaczal swirowac,wiec ruszam kablem dalej i widze jak pod metalowa oslonka w sondzie zaczyna sie spawac. no to kurde se mysle ze to to.na drugi dzien kupilem uniwersalna sonde, podlaczylem wg instrukcji i jazda.po okolo 6 km znow sie zawiesil. zalamka. przyjechalem do domu i sie zastanowilem przez chwile i stwierdzilem, ze moze trzeba by kompa zresetowac.tak zrobilem. od soboty rana auto chodzi jak zloto.
sorki jak komus zbrzydlo to opowiadanie. jeszcze nie swiece zwyciestwa ale sadze ze to wlasnie byla sonda, takze ciesze sie bardzo.
i kurde czasem najdurniejsze metody sprawdzania okazuja sie skuteczne!
Najważniejsze, że sam doszedłeś do tego co nie banglało. Mam nadzieję, że to tylko to i nic poza tym.
: 6 mar 2007, o 17:26
autor: chuckyhc
No ja tez mam taka nadzieje ze to tylko to.