Strona 1 z 1
Problem z odpaleniem fury
: 26 kwie 2004, o 23:41
autor: Basista
Mam taki problem a mianowicie nie mogę zapalic samochodu i nie ma znaczenia czy zimny czy ciepły na popych zapala od razu a rozrusznikiem kręci i kręci a z dużym trudem zapala po długim czasie kręcenia
Paliwo dostaje i iskra jest. Jak juz zapali to chodzi normalnie no może poza tym ze ma troszke dziurę w gazie .
Ma ktos jakies sugestie bo ja juz chyba wszystko przekopałem.
: 27 kwie 2004, o 01:40
autor: GUMIS2000
moze poprostu ruzrusznik za wolno kreci
moze to akumulator bo ma niskie napicie
a jak sprawdziłeś ze iskra jest ??
: 27 kwie 2004, o 08:29
autor: Szwagier
a moze to modul?choc podaje iskre.Dla mnie to najbardziej zaplon,kopulka,ale jak piszesz ze ma iskre to nie wiem.Moze pompa paliwowa?
: 27 kwie 2004, o 09:11
autor: AdamXXL
może sprawdź na innym akumulatorze ? ten rozrusznik nigdy nie przyświrował u mnie (silnik palił od "kopa") a leżakowanie nie mogo zaszkodzić.
: 27 kwie 2004, o 09:15
autor: Basista
Rozrusznik jest ok prędzej akumulator. a iskre sprawdzałem normalnie wyjręciłem świece trzymałem w reku i kolega kręcił rozrusznikiem oczywiscie dotknołem masy świecą . a u mnie sie nie da nic z zapłonem pomodzic bo mam elektroniczny i nie ma kopułki. Pompa paliwowa tez jest chbya ok bo jak juz zapali to chodzi normalnie.
: 27 kwie 2004, o 18:37
autor: Anal
Ja miałem to samo:) kiedyś zresztą o tym pisałem, podłanczałem nawet auto pod złącze diagnostyczne i nic nie wykazywało. Wymieniłem kopułkę i palec, choć z wylądu były OK i pomogło!!
: 27 kwie 2004, o 21:01
autor: Szwagier
no to moze kwestia ladowania lub akumulatora
Re: Problem z odpaleniem fury
: 27 kwie 2004, o 21:03
autor: Bronek_84
Basista pisze:Mam taki problem a mianowicie nie mogę zapalic samochodu i nie ma znaczenia czy zimny czy ciepły na popych zapala od razu a rozrusznikiem kręci i kręci a z dużym trudem zapala po długim czasie kręcenia
Paliwo dostaje i iskra jest. Jak juz zapali to chodzi normalnie no może poza tym ze ma troszke dziurę w gazie .
Ma ktos jakies sugestie bo ja juz chyba wszystko przekopałem.
Nie polecam zapalać na popych bo może ci przeskoczyć pasek rozrządu i może się to źle zakończyć :0
: 27 kwie 2004, o 21:08
autor: Szwagier
to zalezy od silnika,w sumie to fakt ze moze przeskoczyc pasek rozrzadu,ale moze byc bezkolizyjny rozrzad i jedynie przy takiej usterce wymieniasz tylko pasek rozrzadu
: 27 kwie 2004, o 22:21
autor: shreek
w corsach jezeli juz to tylko 1.6 6v sa bezkolizyjne reszta niestety idzie po takich jajach na zlom....
choc widzialem tigre 1.6 16v ktora po walnieciu rozrzadu miala tylko prowadnice zaworow do wymiany, pasek, zawory i gosc sie uparl wymienic tloki ale nie bylo to konieczne... razem wyszlo go to 3000 ....
heh
: 28 kwie 2004, o 07:42
autor: qomo
no chyba jeszcze 1.2 sa bezkolizyjne...tak mi sie wydaje...
: 28 kwie 2004, o 08:25
autor: Szwagier
qomo pisze:no chyba jeszcze 1.2 sa bezkolizyjne...tak mi sie wydaje...
no wlasnie 1,2 tez sa bezkolizyjne,u mnie w tamtym roku w sierpniu pasek rozrzadu przeskoczyl,powyrywalo z 10zebow na pasku,jedyne co wymienilem to pasek i nic wiecej
: 28 kwie 2004, o 09:05
autor: shreek
eeee cwaniaki
