Strona 1 z 1

Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 19 sie 2009, o 01:39
autor: zgubek
A wiec od poczatku.Po zakupie drugiego auta trzeba bylo podjac decyzje co zrobic z Corsa, plany wlozenia c25xe, ktore od 2 lat sobie lezy u Artsa finalnie spoczely na niczym, wiec stwierdzilismy, ze mozna sprobowac naprawic ten silnik i Corsa zostanie dla Jolci.
W obecnym silniku zerwal sie pasek rozrzadu.Jako ze niektorzy twierdzili, ze silnik jest bezkolizyjny (X12SZ), wymienilem rozrzad + pompe.Silnik odpalil, chodzil jak diesel i nierowno.Padlo na uszkodzone zawory, wiec postanowilem zmienic cala glowice.Silnik palil z pierszego "kopa", jednak tydzien temu przed zabraniem sie do zdemontowania glowicy nie chcial juz zapalic, strzelal tylko i na 2-3 sekundy zaskakiwal a pozniej juz nie chcial odpalic.Po zdjeciu glowicy okazalo sie, ze dostal lekko po zaworach, jeden zawor sie podgial dwa popychacze mozna bylo wciskac palacami.
Dzisiaj zalozylem druga glowice, ustawilem rozrzad i niestety silnik nawet nie zaskoczy.
Iskra na wszystkich swiecach jest, ale swiece po wykreceniu sa suche jak pieprz, tak jakby nie dostawal wcale paliwa :-? Po zdjeciu obudowy filtra paliwo na przepustnice sie leje, a do cylindrow jakby wcale nie dochodzilo, moze gdzies z boku ucieka powietrze, ale to by ktorys cylinder chociaz strzelil a tu zupelnie nic.Macie moze jakis pomysly o co tu moze chodzic?Rozrzad zostal ustawiony na znaki, i jest na pewno dobrze ustawiony, z reszta w 8- zaworowkach zadnej logiki z tym nie ma, wszystkie uszczelki zostaly wymienione na nowe.Nie mam juz sily do tego, dzisiaj caly dzien sie z tym papralem, poprzednio pol dnia, zeby zdjac stara glowice i dalej jest w punkcie wyjscia :x

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 19 sie 2009, o 01:53
autor: Porszak
moze paliwa jest za malo, mozliwe tez ze gdzies lapie lewe powietrze, ale musialaby to byc duza dziura zeby wcale nie odpalal. sproboj lac paliwo strzykawka i wtedy sprawdz swiece. no i trzymaj reke z boku w razie gdyby sie mial plomien cofnac :oko: . kable zaplonowe zalozone w odp kolejnosci?

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 19 sie 2009, o 14:49
autor: zgubek
Kable zalozone tak jak trzeba, z reszta na kopulce jest podpisane ktory kabel na ktory cylinder.Jutro sprobuje opcji ze strzykawka w sumie dobry pomysl. :oko:

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 19 sie 2009, o 16:24
autor: AdamXXL
parę ogólnych danych, które raczej niewiele wniosą :(
http://www.speedyshare.com/213874604.html

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 19 sie 2009, o 17:35
autor: fotograf
Czytałem o takich kilku przypadkach na KTK, że jeśli nie wypróżnisz popychaczy ze starego oleju i potem je pozamieniasz miejscami to zaraz po złożeniu silnik nie odpali. Trzeba to zostawić na kilka godzin i wtedy z nich zejdzie ciśnieni i prawidłowo będą działały, bo tak zawory się nie domykają. Nie wiem ile w tym prawdy ale spróbować można :oko:

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 3 wrz 2009, o 18:09
autor: zgubek
Dzisiaj naprawy ciag dalszy.Silnik odzyskal kompresje po odkreceniu korka oleju...
Wytworzyla sie poduszka powietrzna pod klawiatura i zawory nie mialy regulacji...
Po odkreceniu korka i przekreceniu pare razy walem silnik dopiero zlapal kompresje, wczesniej mozna bylo krecic, jakby nie bylo wcale swiec.
Teraz pali od razu, ale niestety chodzi strasznie nierowno i po lekkim dodaniu gazu od razu dusi sie.Moze teraz ktos bedzie miec jakis pomysl o co moze chodzic...
Iskra jest, rozrzad ustawiony na znaki, teoretycznie powinien normalnie odpalic, ja nie mam juz pomyslu na to :x

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 3 wrz 2009, o 19:14
autor: -=m&m=-
zmierz kompresje jakims manometrem, u mnie było podobnie jak mi uszczelke wygwizdało ...

Re: Po wymianie głowicy nie odpala WTF?

: 4 wrz 2009, o 07:36
autor: Marcin99
Jeśli przy sprawdzeniu opcji ze strzykawką będzie palił to ja mogę coś zasugerować co oczywiście nie znaczy, że u ciebie jest to samo. Miałem podobny problem w corsie ale jako, że mam gaz na którym nie było problemu to dało się żyć. Mianowicie na benzynie zapalił i chwilkę popracował a potem nie było jazdy bo było to co u ciebie. Iskra była, wtryskiwacze przy wyjętej listwie lały. W baku było mnóstwo takiego jakby kamienia a w koszyczku pompy to już masakra. Pompka paliwo wypompowywała z koszyczka, który się napełniał bardzo powoli i potem już paliwo praktycznie nie szło (ot tyle co na luzie wystarczyło do nierównej pracy). Wyczyściłem bak (od góry - uwaga na dłonie) i problem znikł.