X16XE kłęby czarnego dymu
: 30 wrz 2009, o 22:04
-z wydechu przy przygazowaniu wydobywają się kłęby czarnego dymu i czuć trochę zapach benzyny
-obroty są troche ponad 1000,
-auto jak jest rozgrzane nie chce odpalić z 7 - 8 razy trzeba próbować i czasami łapie ale jak by zaczynało od 2 garów itd
-pojechałem na kompa - zero błędów, koleś sprawdził na kompie wszystko co się dało i wykres sondy lambda był prostą kreską a powinna być sinusoida. Czas wtrysku pokazało ponad 10 milisekund
- podmieniłem map sensor niby obroty wróciły do normy miedzy 700 a 800 mniej dymił (albo mi się wydawało bo był to już późny wieczór). Na drugi dzień te same objawy na podmienionym map sensorze, podjechałem na kompa i pokazał się taki sam wykres sondy lambda i równie wysoki czas wtrysku. Koleś sprawdził jakimś miernikiem mój stary map sensor i ten podmieniany i odczyty były bardzo podobne czyli chyba oba były dobre
- dodam jeszcze że takie same objawy są na gazie jak i na benzynie
- przy okazji dzisiaj zmierzyłem ciśnienie na cylindrach i wyszło 10, 14, 0, 14 nie wiem czy to jest możliwe i może mieć wpływ na taką pracę silnika???
- czy przy braku kompresji na jednym cylindrze auto w ogóle by odpaliło i jako tako jeździło???
-dodam że bierze dużo oleju - ale myślałem że przez walnięty simering na wale od skrzyni
Napiszcie co sprawdzić odnośnie przelanego silnika bo elektryk nie wie co jest przyczyną
-obroty są troche ponad 1000,
-auto jak jest rozgrzane nie chce odpalić z 7 - 8 razy trzeba próbować i czasami łapie ale jak by zaczynało od 2 garów itd
-pojechałem na kompa - zero błędów, koleś sprawdził na kompie wszystko co się dało i wykres sondy lambda był prostą kreską a powinna być sinusoida. Czas wtrysku pokazało ponad 10 milisekund
- podmieniłem map sensor niby obroty wróciły do normy miedzy 700 a 800 mniej dymił (albo mi się wydawało bo był to już późny wieczór). Na drugi dzień te same objawy na podmienionym map sensorze, podjechałem na kompa i pokazał się taki sam wykres sondy lambda i równie wysoki czas wtrysku. Koleś sprawdził jakimś miernikiem mój stary map sensor i ten podmieniany i odczyty były bardzo podobne czyli chyba oba były dobre
- dodam jeszcze że takie same objawy są na gazie jak i na benzynie
- przy okazji dzisiaj zmierzyłem ciśnienie na cylindrach i wyszło 10, 14, 0, 14 nie wiem czy to jest możliwe i może mieć wpływ na taką pracę silnika???
- czy przy braku kompresji na jednym cylindrze auto w ogóle by odpaliło i jako tako jeździło???
-dodam że bierze dużo oleju - ale myślałem że przez walnięty simering na wale od skrzyni
Napiszcie co sprawdzić odnośnie przelanego silnika bo elektryk nie wie co jest przyczyną