Masakryczne spalanie ok 14l w mieście, co jest grane?
: 7 lut 2011, o 20:16
Cześć.
Poczytałem o spalaniu i w końcu i tak się nie dowiedziałem dlaczego. Moja corsa to standardowe 1.4 benzyna 60 km z 98 roku, 3d. Dystanse jakie przeważnie jeżdżę to 3 km do dziewczyny, i z powrotem znowu 3 km, samemu, pustym autem. Obroty po tym dystansie spadają z 1100, na trochę ponad 900. Auto niedawno kupiłem. Przy przyspieszaniu rzadko kiedy przekraczam 3 tys obrotów. Opony 13' 175/70. Wątpliwy mechanik powiedział mi ze spalanie ok 14 litrów zdarza się przy takich dystansach, czy to możliwe ? Spalanie dokładnie sprawdziłem gdyż jeździłem aż silnik zaczął przerywać, zalałem równe 2 litry paliwa z karnista w bagażniku, i znowu jeździłem do pierwszego przerwania silnika. Przejechałem niecałe 15 km. A na trasie/miasto spalił mi ok 9,5-10l/100km.
Dodam ze nić jeszcze nie robiłem przy aucie od zakupu, czasem piszczą mi trochę hamulce z tyłu i czuć jak pchałem auto ze idzie trochę za ciężko, jakby trochę hamowało. Zbiera mi się lekkie masło pod korkiem(słyszałem ze to normalne zimą na takich dystansach), w zbiorniku płynu oleju nie ma, oleju nie ubywa, nie kopci.
Proszę o informacje co by to mogło być ? a może to normalne( w co szczerze wątpię) ? Ile wam palą te silniki?
Słyszałem ze może to być sonda lambda, termostat, wtryski, filtry, tylne hamulce, nie wymieniony olej, świece, kable czy to coś z tego, a może wszytko ?
Jestem świeżym kierowcą i nie mam za bardzo kasy na wielkie inwestycje w auto, wiec chciałbym kupić jak najmniej części, wiec proszę o najbardziej prawdopodobne przyczyny, bo to od nich zacznę.
Proszę o pomoc. z góry dzięki
Poczytałem o spalaniu i w końcu i tak się nie dowiedziałem dlaczego. Moja corsa to standardowe 1.4 benzyna 60 km z 98 roku, 3d. Dystanse jakie przeważnie jeżdżę to 3 km do dziewczyny, i z powrotem znowu 3 km, samemu, pustym autem. Obroty po tym dystansie spadają z 1100, na trochę ponad 900. Auto niedawno kupiłem. Przy przyspieszaniu rzadko kiedy przekraczam 3 tys obrotów. Opony 13' 175/70. Wątpliwy mechanik powiedział mi ze spalanie ok 14 litrów zdarza się przy takich dystansach, czy to możliwe ? Spalanie dokładnie sprawdziłem gdyż jeździłem aż silnik zaczął przerywać, zalałem równe 2 litry paliwa z karnista w bagażniku, i znowu jeździłem do pierwszego przerwania silnika. Przejechałem niecałe 15 km. A na trasie/miasto spalił mi ok 9,5-10l/100km.
Dodam ze nić jeszcze nie robiłem przy aucie od zakupu, czasem piszczą mi trochę hamulce z tyłu i czuć jak pchałem auto ze idzie trochę za ciężko, jakby trochę hamowało. Zbiera mi się lekkie masło pod korkiem(słyszałem ze to normalne zimą na takich dystansach), w zbiorniku płynu oleju nie ma, oleju nie ubywa, nie kopci.
Proszę o informacje co by to mogło być ? a może to normalne( w co szczerze wątpię) ? Ile wam palą te silniki?
Słyszałem ze może to być sonda lambda, termostat, wtryski, filtry, tylne hamulce, nie wymieniony olej, świece, kable czy to coś z tego, a może wszytko ?
Jestem świeżym kierowcą i nie mam za bardzo kasy na wielkie inwestycje w auto, wiec chciałbym kupić jak najmniej części, wiec proszę o najbardziej prawdopodobne przyczyny, bo to od nich zacznę.
Proszę o pomoc. z góry dzięki