silnik padaka.... pomocy
: 5 kwie 2011, o 20:13
Witam wszystkich, jestem posiadaczem corsy b 1,4 monowtrysk, rok 97.
wczoraj robilem rease 100 km, w połowie drogi usłyszałem stuki w silniku po czym zaczął pracować jak diesel i nastepnie zgasł! ;/ Nie moglem go zakręcić, wrażenia jak by tłoki nie chcialy ryszyc ;/ po ok 30 min odpalił i jakoś dojechałem do celu lecz zero mocy, dławienie, odczucie jak by nie palił na wszystkie gary ;/ po odczytaniu błędów z kompa wyszło - brak sygnału z czujnika spalania stukowego i mieszanka za uboga lub zbyt bogata... ;/ pojechalem do speców, okazało sie ze po zdjęciu pokrywy zaworów jeden cylinder nie ma dostatecznego smarowania, na oko widać mniej oleju w ,,nie wiem jak to nazwać,, nad tym walkiem, w jednej przegrodzie ;/ powiedzieli mi iz trzeba sciagac glowice oddac ja do sprawdzenia itp itd bo jak to powiedzieli moze byc ,,zatarty,, jeden zawór gdyż jako to określili przy dodaniu gazu ,,cofa paliwo,, tam przy wtryskiwaczu... mowia ze koszt to od 700 do 1000 lub nawet wiecej... co robić? naprawiać czy zmieniać silnik, ktory kosztuje ok 500 zl i jestem w stanie go sam wymieniec... mam nadzieje iz nie zlamalem regulaminu w tworzeniu nowego wątku, jesli tak to prosze o wyrozumiałość. pozdrawiam wszystkich CORSIARZY!!!
wczoraj robilem rease 100 km, w połowie drogi usłyszałem stuki w silniku po czym zaczął pracować jak diesel i nastepnie zgasł! ;/ Nie moglem go zakręcić, wrażenia jak by tłoki nie chcialy ryszyc ;/ po ok 30 min odpalił i jakoś dojechałem do celu lecz zero mocy, dławienie, odczucie jak by nie palił na wszystkie gary ;/ po odczytaniu błędów z kompa wyszło - brak sygnału z czujnika spalania stukowego i mieszanka za uboga lub zbyt bogata... ;/ pojechalem do speców, okazało sie ze po zdjęciu pokrywy zaworów jeden cylinder nie ma dostatecznego smarowania, na oko widać mniej oleju w ,,nie wiem jak to nazwać,, nad tym walkiem, w jednej przegrodzie ;/ powiedzieli mi iz trzeba sciagac glowice oddac ja do sprawdzenia itp itd bo jak to powiedzieli moze byc ,,zatarty,, jeden zawór gdyż jako to określili przy dodaniu gazu ,,cofa paliwo,, tam przy wtryskiwaczu... mowia ze koszt to od 700 do 1000 lub nawet wiecej... co robić? naprawiać czy zmieniać silnik, ktory kosztuje ok 500 zl i jestem w stanie go sam wymieniec... mam nadzieje iz nie zlamalem regulaminu w tworzeniu nowego wątku, jesli tak to prosze o wyrozumiałość. pozdrawiam wszystkich CORSIARZY!!!