lewe powietrze w dolocie
: 10 kwie 2011, o 13:10
witam.
odkad zlozylem silnik i zaczal jezdzic zawsze rano delikatnie poszarpywal. na poczatku bylo to niewyczuwalne prawie i tylko przez kilkadziesiat pierwszych metrow. zalozylem mantzla i bylo ciut gorzej. regula bylo ze latem objawy byly mniej dokuczliwe, zima bardziej. od pewnego czasu zaczal wiecej palic(poprawilo sie troszke po wiosennym ociepleniu), wymiana sondy nic nie zmienila. dokad sie nie zagrzeje pracuje troszke nierowno(ciezko to ocenic bo od walkow i tak rowno nigdy nie pracowal). przy b. delikatnym przyspieszaniu da sie jechac, ale to nawet nie przymomina rozpedzania roweru. aby sie nie dlawil trzeba gaz wcisnac dosc mocno, za monco jak na rozpedzanie zimnego silnika. poza tym pojawilo sie takie piszczenie (b. wysoki ton) cos jak myszy czy jakas rolka, ale na luzie go nie ma za to jest kiedy ilnik jest obciazony. i jadac bez gazu i wciskajac go tez. nie da sie tego piszczenia dopasowac to pracy zawieszenia, czestotliwosci obrotow kol czy obrotow silnika. piszczy zupelnie niezaleznie od wszystkiego.
wczoraj zmienialem dolot na serie i nie zatkalem dobrze jednego podcisnienia, pojawilo sie takie piszczenie jakie obserwowalem wczesniej tylko glosniejsze.
to mi zasugerowalo, ze wszystkie te powyzsze objawy to moze jakas nieszczelnosc w dolocie? mozliwe. zastanawiam sie czy mierzac podcisnienie w dolocie da rade taka nieszczelnosc zauwazyc czy szukac uzywajac jakies srodkow chem. do tego celu?
odkad zlozylem silnik i zaczal jezdzic zawsze rano delikatnie poszarpywal. na poczatku bylo to niewyczuwalne prawie i tylko przez kilkadziesiat pierwszych metrow. zalozylem mantzla i bylo ciut gorzej. regula bylo ze latem objawy byly mniej dokuczliwe, zima bardziej. od pewnego czasu zaczal wiecej palic(poprawilo sie troszke po wiosennym ociepleniu), wymiana sondy nic nie zmienila. dokad sie nie zagrzeje pracuje troszke nierowno(ciezko to ocenic bo od walkow i tak rowno nigdy nie pracowal). przy b. delikatnym przyspieszaniu da sie jechac, ale to nawet nie przymomina rozpedzania roweru. aby sie nie dlawil trzeba gaz wcisnac dosc mocno, za monco jak na rozpedzanie zimnego silnika. poza tym pojawilo sie takie piszczenie (b. wysoki ton) cos jak myszy czy jakas rolka, ale na luzie go nie ma za to jest kiedy ilnik jest obciazony. i jadac bez gazu i wciskajac go tez. nie da sie tego piszczenia dopasowac to pracy zawieszenia, czestotliwosci obrotow kol czy obrotow silnika. piszczy zupelnie niezaleznie od wszystkiego.
wczoraj zmienialem dolot na serie i nie zatkalem dobrze jednego podcisnienia, pojawilo sie takie piszczenie jakie obserwowalem wczesniej tylko glosniejsze.
to mi zasugerowalo, ze wszystkie te powyzsze objawy to moze jakas nieszczelnosc w dolocie? mozliwe. zastanawiam sie czy mierzac podcisnienie w dolocie da rade taka nieszczelnosc zauwazyc czy szukac uzywajac jakies srodkow chem. do tego celu?