Strona 1 z 1

C16XE - błąd 15 i 72

: 24 maja 2011, o 18:37
autor: Bear_
Pany o co chosi...

Tak z ciekawości sprawdzałem błędy w corsie i takie cos wyszlo:

15 Czujnik temperatyru płynu chłodzącego lub jego obwód, niskie napięcie
72 Sygnał sterujący (A+B) wzmacniacza (DIS) lub obwód (GM Multec)

15 to podejżewam czunik temperatury cieczy będzie uwalony, ale też dziwne bo nie tak dawno był wymieniony... Sprawdze jeszcze styki itp...
Tylko pytanie który to czujnik ?? Ten co podaje na kompa czy na licznik ??

Ale błąd 72... Cewka padnięta ??

Dodam, że ogółem autko chodzi dobrze, jedynie rano jak odpale bez problemu, pojadę sobie gdzieś, auto postoi to potem przy próbie odpalenia musi chwilę pokręcić po czym wskakuje na 2k obrotów i tak trzyma jakiś czas... A przy próbie ruszania dusi się... Nie wiem czy to może być związane z tymi błędami czy nie... Bo wczesniej stawiałem na kiepski stan silnika, który będzie juz na dniach remontowany... I że to wina krokowca który ciapra się olejem...

?????

Re: C16XE - błąd 15 i 72

: 24 maja 2011, o 19:50
autor: mehes
15 ten co podaje na kompa
72 sprawdź styki

Re: C16XE - błąd 15 i 72

: 25 maja 2011, o 16:29
autor: wolga85
A nie odpinałeś czasem czegoś przy próbie odpalania lub przy zczytywaniu błędów (metoda zwarcia) ,bo oba błędy to przerwy w obwodzie (wynikające z uszkodzenia czujnika/DISa lub przerwy w ich obwodach.

Re: C16XE - błąd 15 i 72

: 25 maja 2011, o 19:59
autor: Bear_
Wiesz co, myłem komorę silnika troszkę... Po tej akcji odpinałem fajki ze świec dla pewności żeby wydmuchać ewentualną wodę... A i tak przy odpaleniu autko przeszło mi chyba w trym serwisowy... Nie kręcił wyżej jak 3 czy 3,5 k obrotów... Potem dokładnie wyczyściłem wsio jeszcze raz i grało...

Odpinałem tez aku żeby ewentualne błędy pokasować i grało...

Teraz wziąłem mimo że czyste przeczyściłem styki i niby lepiej... Ale podejrzewam, że motor swoją drogą już się domaga genaralki... Musi jeszcze z tydzień poczekać.... Na razie staram się jej już od jakiegoś czasu nie ganiać do remontu ale czasem trzeba jechać jak nie ma nic innego...