C20xe - dlawienie sie po rozgrzaniu
: 22 sie 2012, o 22:59
witam Pany!
mam problem z krosta, opisze sytuacje jak to sie zaczelo:
corsa zawiozla mnie na urlop bez zadnego problemu ( 300km w jedna strone) pojezdzilem troche po miescie (kolo 100km) tez bez zadnego problemu, powrot do domu, 200km przejechane bez zadnego zająkniecia, wyprzedzanie, wolniejsza i szybsza jazda itp. 100km przez domem zlapał mnie duzy korek, w ktorym corsa dluzej postala (kolo 15minut) pare razy załaczyl sie wentylator( na dworzu kolo 30stopni), w pewnym momencie zapinam 1 bieg, a krosta jechac nie chce dlawi sie dlawi i zdycha, no to na pobocze,
ZCZYTANIE BLEDOW - BRAK, w takim razie cos mechanicznego, cisnienie paliwa na listwie jest dobre, paliwo tez raczej dobre ( zatankowalem 200km wczesniej), sprawdzilem kazda wtyczke, przedmuchalem je powietrzem, sprawdzilem ich mocowania, z grubsza przejzalem cala komore silnika, padlo ze moze przewody WN (swiece wymienialem miesac wczesniej) i faktycznie cos tam pomoglo wyciagniecie fajek ostudzenie ich i dalsza jazda, i tak co kilkanascie km postoj szybkie chlodzenie fajek i znowu wszystko przez chwile dzialalo dobrze, dzis kupielm przewody WN NGK- i tu problem bo wracajac do domu zlapal mnie korek i zaczelo sie dlawienie i prychanie i zdychanie.
z tego co wnioskuje cos jak sie dobrze zagrzeje zaczyna szwankowac, nie jest to nic z elektryka ( brak błedów) tylko cos mechanicznego, i tez to ze jak przeciagnie sie ja na obrotach i jedzie na wysokich obrotach caly czas to w miare sprawnie (tzn tak sie nie dlawi i nie prycha) jedzie, oraz ze nie lubi niskich obrotow - wtedy to sie dzieje . co to moze byc? bo juz chyba wszsytko sprawdzilem (dla pewnosci zalane takze porzadne paliwo na Orlenie)
mam problem z krosta, opisze sytuacje jak to sie zaczelo:
corsa zawiozla mnie na urlop bez zadnego problemu ( 300km w jedna strone) pojezdzilem troche po miescie (kolo 100km) tez bez zadnego problemu, powrot do domu, 200km przejechane bez zadnego zająkniecia, wyprzedzanie, wolniejsza i szybsza jazda itp. 100km przez domem zlapał mnie duzy korek, w ktorym corsa dluzej postala (kolo 15minut) pare razy załaczyl sie wentylator( na dworzu kolo 30stopni), w pewnym momencie zapinam 1 bieg, a krosta jechac nie chce dlawi sie dlawi i zdycha, no to na pobocze,
ZCZYTANIE BLEDOW - BRAK, w takim razie cos mechanicznego, cisnienie paliwa na listwie jest dobre, paliwo tez raczej dobre ( zatankowalem 200km wczesniej), sprawdzilem kazda wtyczke, przedmuchalem je powietrzem, sprawdzilem ich mocowania, z grubsza przejzalem cala komore silnika, padlo ze moze przewody WN (swiece wymienialem miesac wczesniej) i faktycznie cos tam pomoglo wyciagniecie fajek ostudzenie ich i dalsza jazda, i tak co kilkanascie km postoj szybkie chlodzenie fajek i znowu wszystko przez chwile dzialalo dobrze, dzis kupielm przewody WN NGK- i tu problem bo wracajac do domu zlapal mnie korek i zaczelo sie dlawienie i prychanie i zdychanie.
z tego co wnioskuje cos jak sie dobrze zagrzeje zaczyna szwankowac, nie jest to nic z elektryka ( brak błedów) tylko cos mechanicznego, i tez to ze jak przeciagnie sie ja na obrotach i jedzie na wysokich obrotach caly czas to w miare sprawnie (tzn tak sie nie dlawi i nie prycha) jedzie, oraz ze nie lubi niskich obrotow - wtedy to sie dzieje . co to moze byc? bo juz chyba wszsytko sprawdzilem (dla pewnosci zalane takze porzadne paliwo na Orlenie)