Kolejne problemy z 1.2 16V
: 27 lis 2012, o 21:35
Witajcie,
Na początku miałem duże problemy z jechaniem autem po odstawieniu np na noc. Auto nie miało mocy dławiło się itp. Po wymianie uszkodzonej sondy i ponownym zaadoptowaniu problem ustąpił.
Ale jak to bywa z 14 letnim autem nie ma lekko
a mianowicie :
1. Auto ciężko odpala, nie trzyma obrotów. Nie ma opcji odpalenia auta bez dotykania pedału gazu (jakiś czas temu palił na dotyk) Przy kręceniu rozrusznikiem muszę mieć wciśnięty pedał gazu. Czasem zdarza się że podczas jazdy np jak staję na światłach auto nie trzyma wolnych obrotów i gaśnie. Przegazówka do 6 tyś pomaga i obroty się stabilizują...
2. Auto jak zimne śmiga świetnie. Gdy osiągnie ok 90 stopni zaczynają się problemy. Gdy np staję na światłach i chce ruszyć auto krztusi się (tak jak by się zalewało? ) i zaczyna jechać od 3 tyś. Na wyższych biegach sytuacja praktycznie nie występuje (czasem jeszcze na 2gim biegu). Jest to denerwujące bo jak chcę "przeskoczyć" przez skrzyżowanie a on mi się krztusi to robi się niebezpiecznie....
Może macie jakieś rady ?
(żadnych błędów nie ma)
Z góry dzięki
Na początku miałem duże problemy z jechaniem autem po odstawieniu np na noc. Auto nie miało mocy dławiło się itp. Po wymianie uszkodzonej sondy i ponownym zaadoptowaniu problem ustąpił.
Ale jak to bywa z 14 letnim autem nie ma lekko
a mianowicie :
1. Auto ciężko odpala, nie trzyma obrotów. Nie ma opcji odpalenia auta bez dotykania pedału gazu (jakiś czas temu palił na dotyk) Przy kręceniu rozrusznikiem muszę mieć wciśnięty pedał gazu. Czasem zdarza się że podczas jazdy np jak staję na światłach auto nie trzyma wolnych obrotów i gaśnie. Przegazówka do 6 tyś pomaga i obroty się stabilizują...
2. Auto jak zimne śmiga świetnie. Gdy osiągnie ok 90 stopni zaczynają się problemy. Gdy np staję na światłach i chce ruszyć auto krztusi się (tak jak by się zalewało? ) i zaczyna jechać od 3 tyś. Na wyższych biegach sytuacja praktycznie nie występuje (czasem jeszcze na 2gim biegu). Jest to denerwujące bo jak chcę "przeskoczyć" przez skrzyżowanie a on mi się krztusi to robi się niebezpiecznie....
Może macie jakieś rady ?
(żadnych błędów nie ma)
Z góry dzięki