BUS pasy w Łodzi
: 9 wrz 2013, o 08:41
Ostatnio miałem okazję przejeżdżać przez Łódź ... osoba, która podjęła decyzję o wydzieleniu tych pasów chyba za często lata za granicę i zapomniała, że to miasto nie posiada obwodnicy ani ogromnych parkingów na obrzeżach miasta ani tym bardziej metra a jakość komunikacji miejskiej jest w opłakanym stanie.
Efekt jest taki, że prawy pas jest wydzielony dla autobusów, środkowym jedzie kawalkada tirów a lewym podążają mieszkańcy jeśli akurat jakiś tir nie zacznie wyprzedzać innego... żeby było weselej doszły mnie słuchy, że rowerzyści nie mogą korzystać z buspasów ...
Dawno nie widziałem także sytuacji, w której kierujący pojazdami mając zielone światło praktycznie stają na skrzyżowaniu i to nie z powodu korka ale jakości skrzyżowania... skrzyżowanie Piłsudskiego i Rydza Śmigłego to istny majstersztyk komunikacyjny, podobnie jest w przypadku skrzyżowania Dąbrowskiego i Rydza Śmigłego czy Piłsudskiego i Kilińskiego, doskonałe miejsca na test zawieszenia... kierujący praktycznie zatrzymują się na skrzyżowaniu i przenoszą swoje auta przez wystające tory tramwajowe i pozapadaną nawierzchnię.
Takich miejsc jest pewnikiem więcej w Łodzi jednak dla osoby, która na co dzień nie mieszka w tym trzecim co do ilości mieszkańców mieście na wystawienie wizytówki w zupełności starczy.
Efekt jest taki, że prawy pas jest wydzielony dla autobusów, środkowym jedzie kawalkada tirów a lewym podążają mieszkańcy jeśli akurat jakiś tir nie zacznie wyprzedzać innego... żeby było weselej doszły mnie słuchy, że rowerzyści nie mogą korzystać z buspasów ...
Dawno nie widziałem także sytuacji, w której kierujący pojazdami mając zielone światło praktycznie stają na skrzyżowaniu i to nie z powodu korka ale jakości skrzyżowania... skrzyżowanie Piłsudskiego i Rydza Śmigłego to istny majstersztyk komunikacyjny, podobnie jest w przypadku skrzyżowania Dąbrowskiego i Rydza Śmigłego czy Piłsudskiego i Kilińskiego, doskonałe miejsca na test zawieszenia... kierujący praktycznie zatrzymują się na skrzyżowaniu i przenoszą swoje auta przez wystające tory tramwajowe i pozapadaną nawierzchnię.
Takich miejsc jest pewnikiem więcej w Łodzi jednak dla osoby, która na co dzień nie mieszka w tym trzecim co do ilości mieszkańców mieście na wystawienie wizytówki w zupełności starczy.