Nietypowy problem z silnikiem
: 10 cze 2015, o 13:42
Pacjent to Corsa B 1.2 16v (X12XE).
Przy prędkości równo 100 km/h (na 5 biegu, dla 4 biegu - ok. 80 km/h) jak depnę mocniej gaz wyskakuje check engine i auto przechodzi w tryb awaryjny - jedzie nierówno, nie reaguje na gaz, prawie zwalnia (praca awaryjna). Puszczam gaz - check engine gaśnie, Corsa jedzie normalnie. Jeśli baaaardzo powoli dodawałbym gazu, delikatnie jak z kobietą, to check engine nie wyskoczy (nawet do prędkości 140 km/h, dalej nie próbowałem).
Diagnostyka komputerowa:
Na postoju - błędów nie ma.
Podczas jazdy:
P0100 Za niskie napięcie przepływomierza powietrza
P0130 O2 Sensor otwarty obwód
Mechanik powiedział, że multum rzeczy może dawać powyższe objawy - EGR, przepływomierz, sonda lambda i się tego nie podejmie, bo nie chce mi wymienić pół samochodu za kupę kasy, a to może nie pomóc.
I na koniec. Parę tygodni temu rozładował mi się akumulator (zostawiłem na światłach). Odpaliłem na kable i jeździłem ze słabym akumulatorem. W końcu wziąłem i go naładowałem prostownikiem. Dwa dni później znowu rozładowany (auto ledwo odpala). To może mieć związek?
Przy prędkości równo 100 km/h (na 5 biegu, dla 4 biegu - ok. 80 km/h) jak depnę mocniej gaz wyskakuje check engine i auto przechodzi w tryb awaryjny - jedzie nierówno, nie reaguje na gaz, prawie zwalnia (praca awaryjna). Puszczam gaz - check engine gaśnie, Corsa jedzie normalnie. Jeśli baaaardzo powoli dodawałbym gazu, delikatnie jak z kobietą, to check engine nie wyskoczy (nawet do prędkości 140 km/h, dalej nie próbowałem).
Diagnostyka komputerowa:
Na postoju - błędów nie ma.
Podczas jazdy:
P0100 Za niskie napięcie przepływomierza powietrza
P0130 O2 Sensor otwarty obwód
Mechanik powiedział, że multum rzeczy może dawać powyższe objawy - EGR, przepływomierz, sonda lambda i się tego nie podejmie, bo nie chce mi wymienić pół samochodu za kupę kasy, a to może nie pomóc.
I na koniec. Parę tygodni temu rozładował mi się akumulator (zostawiłem na światłach). Odpaliłem na kable i jeździłem ze słabym akumulatorem. W końcu wziąłem i go naładowałem prostownikiem. Dwa dni później znowu rozładowany (auto ledwo odpala). To może mieć związek?