arts pisze:Mc d.....

o fuj...to juz wole sam sie truc
http://www.infonegocio.com/xeron/bruno/olympics.html
oraz kilka kawalow:
Niewidomy lezy na plazy. Wyciąga gumową lalką i zaczyna ja
nadmuchiwac.
Ludzie sie gapia, jakas pani odważyla sie, podeszla i niesmialo
zwraca mu
uwage:
- Wie Pan tu się dzieci bawią, a Pan lalke z sex-shopu dmucha...
- O matko! Cala zime walilem ponton!
Wchodzi ślepy do kuchni i sprawdza gdzie się znalazł. Maca, maca,
maca aż
trafił na tarkę. Maca przez chwilę z większym zainteresowaniem i
stwierdza:
- No takich bzdur to już dawno nie czytałem.
Brzegiem Tamizy spaceruje mężczyzna z aparatem fotograficznym.
Podbiega do
niego roztrzęsiona kobieta.
- Proszę pana. tam się topi człowiek: Szybciej!
- Niestety, panienko, film się skończył.
Wróciła żona z zakupów do domu. Weszła do pokoju i spytała
męża:
- Kochanie, czy wiesz jak wygląda pomięte 100 złotych?
Mąż zaprzeczył głową, ona wyjęła z portfela banknot
100-złotowy,
pomięła go i pokazała mężowi. Za chwilę znów pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 200 złotych?
Sytuacja się powtórzyła - mąż zaprzeczył, ona wyjęła z
portfela banknot
200-złotowy, pomięła go i pokazała mężowi. Po chwili znowu
pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wygląda pomięte 45.000 złotych?
Mąż znowu nie wie. Na to ona:
- To wejdź do garażu i zobacz.
przychodzi facet do dentysty i mowi:
f: "panie doktorze, wydaje mi sie ze jestem ćmą"
d: "ćmą? to do psychiatry niech pan idzie, ja jestem dentysta!"
f: "no chcialem, chcialem, ale tylko u pana sie swiecilo"
Przyjaciółka do przyjaciółki:
- Słyszałam, że twój mąż jest w szpitalu. Podobno coś
sobie złamał...
- Tak, przysięgę wierności małżeńskiej...
tramwaj pelny ludzi, tlok, stoi facet nagrzany a przed nim kobitka w mini, facio bez namyslu wyciagnal fujare i wsadzil dyskretnie damie z tylu. Na to ona z oburzeniem!
"co za cham"
a to przepraszam juz wyciagam
"i jeszcze jaki obrazalski"
There are at least SEVEN types of ORGASM of a WOMAN:
1. The Optimist - Oh Yes, Oh Yes, Oh Yes..................
2. The Pessimist - Oh No, Oh No, Oh No....................
3. The Confused - Oh Yes, Oh No, Oh Yes, Oh No....
4. The Traveler - Ahh, I'm coming, I'm coming..............
5. The Religious - Oh God, Oh God.............................
6. The Userer - Ahh, More, More, More.....................
7. The Murderer - Ahh, If you take it out, I'll kill you....
Baca wlecze do lasu scierwo psa. Sasiad zagaduje:
- A co to sie stalo, kumie?
- Aaaa... musiolek go zastrzelic!
- To pewnie byl wsciekly, co?
- No, zachwycony to nie byl
Pacjentowi zdawało się, że pod jego łóżkiem siedzą
potwory. Po wielu seansach niezadowolony z
braku poprawy zrezygnował ze swojego terapeuty.
Po pewnym czasie spotykają się na ulicy:
- Nawet pan nie wie, jak świetnie się czuję. Poszedłem do innego
lekarza i on mnie wyleczył w
ciągu jednej sesji.
- A jak on to zrobił?
- Kazał mi obciąć nogi od łóżka.
Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na
Ziemi.
Więc kazał sobie sprowadzić telewizor, włączył, akurat
kobieta
rodziła. Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg sie pyta:
- Co to jest? Dlaczego tak kobieta się tak męczy?
- No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada
któryś
anioł .
- Tak? No... Tego... Ja tak żartowałem...
Przełącza - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg
się pyta:
- A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć?
- Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..."
- Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc
się w głowę -
to takie żarty były, ja żartowałem... Przełącza, a tam
piękna, wielka
świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i wewnątrz, przed nią
luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów - dobrze
odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd. Bóg
się uśmiecha
promieniście:
- O, to mi się podoba! A co to jest?
- A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś.
Blondynka jedzie samochodem. Zatrzymuje się na czerwonym. Potem jak
zwykle,
żółte, zielone i tak dalej kilka razy - ona stoi. Podchodzi
policjant, puka w
szybę i pyta:
- A pani to na jakiś nowy kolor czeka?
Jedzie sobie znów blondynka i znów staje na światłach. Patrzy na
czerwone i
myśli sobie "Jaki piękny kolor, muszę sobie sukienkę kupić w
takim!". Patrzy
na żółte - "Właśnie w tym odcieniu sobie ściany pomaluję".
Patrzy na zielone
- "Jaki soczysty! Trzeba coś z trawnikiem zrobić żeby był taki".
Znów żółte -
"Tak, zdecydowanie w takim odcieniu.". Czerwone - "To już było...
jadę dalej!".
Wchodzi Jasio na lekcje, rzuca tornister, kladzie nogi na lawke i
krzyczy: "sieeeeema!".
Widzac to, zszokowana nauczycielka mowi do Jasia:
* Jasiu natychmiast podnies ten tornister wyjdz z klasy i wejdz
jeszcze raz - tym razem tak grzecznie jak Twoj ojciec kiedy wraca z pracy!
Jasio ze spuszczona glowa podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po
chwili drzwi, pod wplywem mocnego kopniecia, otwieraja sie z hukiem,
do sali wskakuje Jasio i krzyczy:
* Haaaaa! Kurwa, nie spodziewalas sie mnie tak wczesnie?!
Jaka jest roznica miedzy Kolodka a Bogiem??
Bog nie mysli ze jest Kolodka
Zasady bezpiecznej pracy biurowej:
> 1. Nie mysl! A jeżeli juz pomyslales to
> 2. Nie mów! Ale jezeli juz powiedziales to
> 3. Nie pisz! Jezeli juz napisales to
> 4. Nie podpisuj! A jak podpisales , no to sie potem, kurwa, nie dziw.
Analiza chemiczna mężczyzny
>
>
> > > > Pierwiastek: Mężczyzna
> > > > Symbol chemiczny: Me
> > > > Odkrywca: Ewa
> > > > Masa atomowa: od 80 do ponad 200 kg.
> > > > Występowanie: Łatwy do zaobserwowania w otoczeniu wysokiej
> > > jakości
> > > > próbek Ko.
> > > >
> > > > Właściwości fizyczne:
> > > > Wraz z okresem trwania znacząco zwiększa masę i zmniejsza
> > > > reaktywność
> > > > Stosunkowo mało lotny. Powyżej 30 °C wydziela specyficzny,
> > > > drażniący
> > > > zapach.
> > > >
> > > > Właściwości chemiczne:
> > > > Przechodzi w stan wzbudzony w przypadku kontaktu z izotopami
> > > Ko.
> > > > Próbki
> > > > 18-letnie są wartościowe ze względu na dużą reaktywność,
> > > > 25-35-letnie są
> > > > wartościowe z uwagi na pożądany, kontrolowany przebieg
> > > reakcji.
> > > > Po reakcji z Ko przechodzi w najniższy stan energetyczny
> > > (reakcja
> > > > egzoakustyczna "Chrrrrrr....").
> > > >
> > > > Zastosowanie:
> > > > Skuteczny w reakcjach z ciężkimi walizkami i pudłami w
> > > pawlaczu.
> > > > Zalecany podczas nocnych spacerów. Przydatny podczas ostatniej
> > > fazy
> > > > pobierania próbek w restauracji i sklepie jubilerskim.
> > > >
> > > > Identyfikacja:
> > > > Próbki Me rzadko zachowują czystość w obecności wzbudzonych
> > > > izotopów Ko.
> > > >
> > > > Środki ostrożności:
> > > > Trudno kontrolowany w mieszaninie z etanolem.
> > > > Może gwałtownie wyemitować energię, gdy inny izotop Me
> > > > interferuje w
> > > > jego reakcje z Ko.
> > > > Gwałtownie traci reaktywność po ekspozycji na promieniowanie
> > > TV.
Żona budzi sie u boku męża i mówi:
- wiesz śniło mi sie wiadro wielkich penisów! Normalnie była ich
cała masa.
Ogromne, prężące sie, itd..
Mąz pyta:
- A czy był wśrod nich moj???
- No był gdzieś tam, taki mały wypierdek.Gdzieś na dnie.
Na drugi dzień mąż sie budzi i mowi:
- Uhhh, sniło mi sie wiadro takich malutkich, słodziutkich,
seksownych
cipeczek...
- OO!!!! A była gdzieś tam moja?
- W twojej stało wiadro...
Ląduje polski samolot na lotnisku w Chicago, pilotom cudem udaje się
uniknąć katastrofy, tylko ich nadzwyczajne umiejetności i
znakomity system
hamulcowy Boeninga pozwoliły na zatrzymanie samolotu przed krańcem
pasa
startowego...
- To jest najkrótszy cholerny pas startowy ze wszystkich cholernych
pasów
jakie w życiu widziałem - mówi pierwszy pilot
- Noo - odpowiada drugi - ale za to szeroki na dziesięć
kilometrów.
Dwie młode kobiety spacerują po parku. Ta, która pcha przed sobą
wózek
dziecięcy, szlocha:
- To jest właśnie ten kabriolet, który Józek obiecał mi przed
ślubem...
Dziecko wychodzi ze szkoły.
Koło niego podjeżdża samochód w którym siedzi tylko jeden
samotny facet.
Krzyczy do dziecka:
- Wsiadasz?
- Nie!
- No chodź...mam cukierki....
- Nie!
- Hej, mam cukierki i czekoladę! Wsiadaj!
- Nie, nie wsiądę!
- Jeżeli wsiądziesz będę dla ciebie bardzo miły!
- Nie!
- Ok, jeżeli wsiądziesz dostaniesz bilet do kina...
- Nie!
- Do cholery! To czego w końcu chcesz!
- Tato, mówiłem ci setki razy żebyś po mnie do szkoły nie
przyjeżdżał Ładą!
Profesor filozofii stan±ł przed swymi studentami i położył p
rzed sob± kilka przedmiotów. Kiedy zaczely sie zajęcia, wzi&plus
mn;ł spory słoik po ogórkach i wypełnił go po brzeg dużymi kami
eniami. Potem zapytal studentów, czy ich zdaniem słój jest pełny, o
ni potwierdzili.
Wtedy profesor wzial pudelko żwiru, wsypal do słoika i lekko potrzasn&p
lusmn;ł - żwir oczywi¶cie stoczył się w woln± przestrze
ń między kamieniami. Profesor ponownie zapytal studentów, czy słoik
jest pełny, a oni ze ¶miechem przytaknęli. Profesor wzial pudelko
piasku i wsypal je, potrzasaj±c slojem. W ten sposób piasek wype
łnił pozostal± jeszcze woln± przestrzeń Profesor powied
zial: "Chciałbym, byscie wiedzieli, ze ten słój jest jak Wasze życi
e. Kamienie - to ważne rzeczy w życiu: Wasza rodzina, Wasz partner, Was
ze dzieci, Wasze zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, Wasze zycie
i tak byłoby wypełnione. Żwir - to inne, mniej wazne rzeczy: Wasza pr
aca, Wasze mieszkanie, Wasz dom albo Wasze auto. Piasek symbolizuje całki
em drobne rzeczy w życiu. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskie
m, nie bedzie juz miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie. Tak jest t
eż w życiu: Jeżeli po¶więcicie cał± Wasz± ener
gie na drobne rzeczy, nie bedziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego db
ajcie o rzeczy istotne - po¶więcajcie czas Waszym dzieciom i Waszemu
partnerowi, dbajcie o zdrowie. Zostanie Wam jeszcze do¶ć czasu na p
race, dom, zabawe, itd. Zważajcie przede wszystkim na duże kamienie - o
ne sa tym, co sie na prawde liczy. Reszta to piasek.
Po zajeciach jeden ze studentów wzial słój, wypelniony po brzeg kamie
niami, zwirem i piaskiem. Nawet sam profesor zgodzil sie, ze słój jest
pelen. Student bez problemu wlal do sloja butelke piwa. Piwo wypelnilo resz
te przestrzeni - teraz slój byl na prawde pełen.
Morał z tej historii - nieważne, jak bardzo wypelnione jest Wasze życ
ie, na piwo zawsze jest jeszcze miejsce...
W szpitalu na porodówce leżą 3 kobiety: warszawianka, krakuska i murzynka.
W zamieszaniu pomieszano dzieci, więc poproszono ojcow żeby je rozpoznali.
Pierwszy próbował mąz krakuski.
- To, to jest moje (pokazuje czrne dziecko)
- Jest pan pewien ???
- Pierdolę, nie będę ryzykował Warszawiaka !!!
Na lekcji religii siostra pyta dzieci :
- Co to jest: małe, skacze po drzewach i ma ruda kitę?
Na to wstaje Jasio i mówi:
- Na 99% to wiewiórka, ale jak znam siostrę to może być Jezus.
Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i wola:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
- Kak prikasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
Ja pierdole!
Trzy myszy przechwalały się w barze, która jest większym chojrakiem.
Pierwsza mówi:
- Ja biorę sobie trutkę, dziele na porcje i wciągam nosem.
Na to druga:
- A ja ćwiczę bicepsy na pułapkach.
Trzecia mysz nie mówi nic i zabiera się do wychodzenia.
Pozostałe pytają:
- Gdzie idziesz?
- Do domu... pobzykac kota...
na marsie wylądowali amerykanie, mierzą, badają, pobierają próbki, w pewnym momencie podchodzą do nich dwa zielone "ludziki", amerykanie jak wryci, nic tylko zszokowani patrzą, w pewnym momencie jeden z zielonych mówi: wy tu nic nie mierzcie, w zeszłym tygodniu było tu takich dwóch i powiedzieli, że "tu wsie budziet kukurydza"....
Murzyn na pustyni znalazł dżina w butelce i go wypuścił.
Dżin powiedział:
- W nagrodę że mnie wypuściłeś spełnię twoje trzy życzenia.
Murzyn myśli, myśli i mówi:
- Chcę być biały, mieć zawsze dużo wody i oglądać dużo gołych dup.
Dżin zamienił go w sedes.
Mały Jasio układa wiersze przy każdej okazji. Przed wakacjami Jasio wraz z klasą pojechali nad polskie morze. Dzieci z radością kąpią się w morzu, brykają... a mały Jasiu po chwilowym namyśle podbiega do pani i prosi o wysłuchanie wierszyka, który ułożył widząc morze. Pani z uwagą nadstawia ucho i prosi:
- Mów Jasiu, mów.
Jasio z zadowoleniem recytuje:
- Morze nasze morze,
a w nim dziewczę hoże,
z dala słychać statków gwizdy
woda sięga jej do kolan.
- Ależ Jasiu... - odzywa się pani. - Tu nie ma rymu!?
- Proszę pani - replikuje Jasio. - Rym będzie jak wody przybędzie
Idzie zajączek przez las i woła:
- Mam pornola, mam pornola...
Dołącza się do niego wilk i pyta czy moze iść z nim. Na to zajączek:
- Dobra chodź.
Tak uzbierał 10 zwierząt... ale nagle z krzaków wypada koń i pyta:
- Ej chłopaki mogę iść z wami?
Na to zajączek:
- Koniu jesteś za młody i nie możesz iść z nami. Króliczek i paka poszli do domku pooglądać se pornola. Koń zaczął ich śledźić i zobaczył że wchodzą na 2 piętro, wielkie drzewo które siegało akurat do 2 pietra. Wszedł na nie i zaczął oglądać z innymi pornola.
Po pewnym czasie wilk wyszedł z domku i mówi:
- IDĘ ZWALIĆ KONIA!!!
Na to koń:
- Nie trzeba, sam zejdę!!
SIEDEM CUDÓW KOMUNIZMU
1. Kazdy mial prace
2. Mimo, ze kazdy mial prace, nikt nigdy nie pracowal.
3. Nawet mimo tego, ze nikt nie pracowal, plan byl zawsze wykonany w
ponad
100% .
4. Nawet mimo tego, ze plan byl wykonywany w ponad 100%, nie mozna bylo
niczego kupic .
5. Nawet mimo tego, ze nie mozna bylo niczego kupic, wszyscy
mieliwszystko .
6. Nawet mimo tego, ze wszyscy mieli wszystko, wszyscy kradli .
7. Nawet mimo tego, ze wszyscy kradli, nigdy niczego nie brakowalo .
"Poprzez wicher i słotę,
Przez bezkresną dal śnieżną,
Poprzez żar i spiekotę,
Przez pustynię bezbrzeżną,
Poprzez kry, poprzez lody,
Przez odwieczne zmarzliny,
Poprzez bagna i wody,
Nieprzebyte gęstwiny
Poprzez leśne dąbrowy,
Poprzez stepy i knieje,
Poprzez mroczne parowy,
W których nigdy nie dnieje
I gdzie płoszą się sowy,
Gdy złe jęknie lub strzyga,
A dźwięk słysząc takowy,
Serce w trwodze zastyga
Nie zrażony ciemnością,
Którą mrozi głusz dzika,
Sam na sam z samotności,
Co do szpiku przenika,
Pełen hartu i woli,
Podpierając sam siebie,
Mając zamiast busoli
Krzyż Południa na niebie,
Pokonując złe żądze,
Wietrząc wrogów w krąg wielu,
Ufny, iż nie zabłądzą
Idź naprzód, do celu.
Drogi mej nie wytyczyły
Ni głos werbla, ni cytra,
Idę póki starczy siły...
Idę po pół litra."
Dlaczego niedawno rozbił się polski samolot??? BO MU ZABRAKŁO WĘGLA..
wchodzi facet do windy a tam schody jaki z tego morał?? nie wieszaj prania przy kuchni bo ci z roweru szyberdach ukradna !!
Przyjeżdża krasnal samochodzikiem na stację benzynową i mówi : -Poproszę dwie kropelki benzynki Na to oburzony pracownik : -I co? Może jeszcze pierdnąć w oponki ?!
Ewa mowi do Adama: -Wydymaj mnie... -No co ty, nie masz cipy. Ewa w placz i do lasu. Tam spotyka bociana ktory zaproponowal jej ze wydziobie jej cipke i od tamtej pory kobiety maja cipy a bociany czerwone dzioby. Ponownie wiec mowi do Adama: -Wydymaj mnie... -No co ty, nie masz wloskow. Ewa w placz i do lasu. Tam spotyka malpe ktora zaproponowala jej troche swoich wlosow i od tamtej pory kobiety maja owlosione cipki a malpy lyse dupy. Znowu wiec przychodzi Ewa do Adama i mowi: -Wydymaj mnie... -No co ty, chcesz zebym sobie kutange poscieral? Nie masz sluzu. Ewa w placz i do lasu. Tam w rzeczce spotyka sledzia ktory zaproponowal troszke swojego sluzu i......i od tamtej pory nie wiadomo czy sledz smierdzi pizda, czy pizda sledziem...
idą sobie 3 goście przez pustynię . nigdzie nie ma wody. nagle w oddali wyłania sie miasto . ucieszenii biegną w stronę miasta napotkją na wąskie przeście przez wąwuz na którym stał djabeł i powiedział że jeśli razem nie będą mieć w huju 100 cm to nieprzejdą . wyciąga 1 50 cm ,wyciąga drógi 49 cm , wyciąga trzeci 1cm . przeszli . potem śmiejąc sie pierwszy mówi jekby nie moje 50cm to byśmy nie przeszli , drógi mówi jakby nie moje 49 to byśmy nie przesszli a trzeci mówi gdyby mi nie stanął to byśmy napewni nie przeszli
co to jest:
długie, śpiewa i sra po krzakach...???
pielgrzymka do czestochowy
a co to jest:
jak chodzi to spiewa, jak stoi to smierdzi?
ta sama pielgrzymka
przychodzi facet do lekarza:
> - boli mnie chuj !
> - jak pan mowi !!!
> - nie. jak rucham.
>
>
> -O zesz kurwa wasza mac w dupe jebana, chuje pierdolone- powiedzial stary
> marynarz, po czym zaklal szpetnie.
>
> Idzie nawalony Gosciu ulica i spotyka na swojej drodze Babcie.
> G - zlaz z drogi stara babo!
> B - moze tak bardziej uprzejmie
> G - spadaj !
> B - oj nie ladnie, nie ladnie...
> G - spierdalaj!
> B - moze jakies magiczne slowo chlopcze?
> G - hokus-pokus stara kurwo!
>
>
> - Mamo! Mamo! - krzyczy synek na podworku.
> Matka wychyla sie z okna:
> - Czego?!
> - Nic, Tomek nie wierzyl, ze masz zeza...
>
>
> - Mamusiu, nasz sasiad powiedzial, ze jestes fajna babka, i chetnie by cie
> zarznal...
> - Zerznal synku, zerznal...
>
>
> Przychodzi dziewczynka do apteki i mowi:
> - Poplosie tsy plezelwatywy.
> - Dziecko po co Ci prezerwatywy przeciez masz mleko pod nosem.
> Dziewczynka rekawem wycierajac sie pod nosem :
> - To nie mleeeeeko!
>
>
> Hrabia i Hrabina spedzaja noc poslubna. Nad ranem zniesmaczony Hrabia
zacina
> sie w palec i skrapia przescieradlo ze slowy:
> - Niech chociaz pozory beda...
> Hrabina rownie zniesmaczona wysmarkala sie w przescieradlo i powiedziala:
> - Masz racje, Hrabio.
>
>
> Przychodzi baba do lekarza i mowi:
> - Panie doktorze, nie mam wlosow na pipie!
> Doktor oglada i mowi:
> - A ile razy pani dziennie TO robi???
> - Nooooo, 5-6 razy!!!
> - Prosze pani! Na autostradzie tez trawa nie rosnie...
>
>
> Lekarz do pacjenta:
> - Bardzo mi przykro, jest pan nosicielem wirusa HIV...
> Facet totalnie zalamany mowi:
> - Co za czasy, wlasnemu dziecku nie mozna zaufac.
>
>
> Do malego hoteliku przyjechali na miesiac miodowy mlodozency. On - 95 lat,
> ona - 23. Cala obsluga zakladala sie, czy pan "mlody" przezyje w ogole noc
> poslubna. Rankiem panna mloda wyszla powoli z pokoju, zeszla po schodach
> trzymajac sie kurczowo poreczy, dowlokla sie do baru i opadla z wysilkiem
na
> stolek.
> "Co sie pani stalo? Wyglada pani, jak po zapasach z niedzwiedziem" pyta
> barman.
> Ona odpowiada z rozpacza:
> "Myslalam, ze mial na mysli pieniadze, kiedy mowil, ze oszczedzal od 75
> lat!..."
>
>
> Tfu..,tfu.., znowu na piachu siedzialas?
>
>
> Zaczail sie wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka nadeszla wilk
> rzucil sie na nia .. i ja zgwalcil. Spodobalo mu sie, to ja zgwalcil
jeszcze
> raz, i jeszcze raz. Po kilku nastepnych razach pada wycienczony obok
> Kapturka. Czerwony Kapturek unosi sie na lokciach i spokojnie pyta:
> - Wilku, masz ty chociaz zaswiadczenie, ze nie jestes chory na AIDS?
> - Pewnie, ze mam!
> - No to mozesz je podrzec.
>
>
> Kobieta wstydzi sie 5 razy:
> Pierwszy raz kiedy robi to pierwszy raz
> Drugi raz kiedy pierwszy raz ze swoim mezem
> Trzeci raz gdy pierwszy raz nie ze swoim mezem
> Czwarty raz gdy pierwszy raz bierze za to pieniadze
> Piaty raz gdy pierwszy raz za to placi
>
>
> Klient rozwiazuje krzyzowke i pyta innego:
> - Otwor u baby na litere 'p'.
> - Poziomo czy pionowo.
> - Poziomo.
> - To pisz 'pysk'.
>
>
> Ksiadz proboszcz wyjechal do biskupa w odwiedziny. Wraca po dwoch dniach
do
> plebani a tam bajzel nie z tej ziemi, wszystko porozwalane; dym
papierosowy,
> chawciny pod stolem, odglosy imprezy. Wpada do pokoju skad dochodzily
> najwieksze halasy. A tam dwoch klerykow popija wodeczke i bawi sie w
> najlepsze. Wstrzasniety proboszcz pyta sie:
> - Chlopcy co tu sie dzieje ?!
> - Nic - siadaj i tez pij - odpowiadaja.
> - No co tu sie dzieje ?
> - Jak to co - Jolka okres dostala !
> - Taaaaaaaaaaaak - to i mnie polejcie !
>
>
> Jasiu na lekcji strzelil z torebki po cukrze w wyniku czego nauczycielka
> wystraszyla sie i zemdlala. Wezwano dyrektora i po ocuceniu nauczycielki
> Jasiu uslyszal:
> - Jutro do szkoly przyjdziesz z ojcem.
> Nazajutrz Jasiu i jego ojciec (O) rozmawiaja z nauczycielka (N).
> (N) - Syn pana zachowal sie wczoraj skandalicznie, strzelil z torebki po
> cukrze, tak sie wystraszylam, ze zemdlalam.
> (O) - Pani to jeszcze nic! Kiedys posuwam sobie spokojnie koze za oborka,
a
> ten szczeniak jak nie wystrzeli z worka po cemencie - to mi w rekach tylko
> rogi zostaly.
>
>
> Nauczycielka do Jasia:
> "Jesli dam ci 200 zlotych, a ty dasz 50 zlotych Marysi, 50 Malgosi i 50
Ani,
> to co bedziesz mial?"
> "Orgie, prosze pani".