Otóż zastanawiałem się do początku co pierwsze będę musiał zrobić przy "nowym" silniczku (oprócz płynów, nic nie było ruszane) i dziś dostałem odpowiedź po wijeździe z garażu... :0 :0 patrze a tu piękna kałuża została, i po płynie chłodzącym w silniku tylko wspomnienie.
Diagnoza była prosta pompa wodna.
Całe szczęście, że mam zapasowy silnik na takie okazje

nie ociągając się (ostatni dzień urlopu) postanowiłem zrobć wszystko samemu

.. ogólnie mówiąc wymieniłem pompe, i przy okazji pasek rozrządu (jak się okazało był niedawno założony, ale miałem jeszcze nowszy) z napinaczem. Uwaga wymieniając pompe zmieniaj od razu uszczelkę, a zaoszczędzisz sporo czasu. Trochę trwało zanim namierzyłem w sklepie to cudo

. Dodatkowo jeszcze uszczelniłem sylikonem - za radą fachowców

jutro tzn. dzisiaj muszę jeszcze zmienić wode na płyn .
PS. pompe wodną należy zmieniać co 120tyś .. a może częściej??