Strona 1 z 1

Zapchany katalizator

: 11 paź 2003, o 11:29
autor: Hayabusa
Witam
Mam taki maly problem. Zapchał mi sie katalizator w corsie (x10xe) jakie macie propozycje ? co mam z tym zrobić ?

: 11 paź 2003, o 11:35
autor: GUMIS2000
rozebrac i załozyc nowy
rozebrac i przeczycic
wywalic i wstawic rurkę
dac sie siana i jedzis dalej

BTW jaki masz przebieg ????????

: 11 paź 2003, o 11:39
autor: Hayabusa
67 tys...

: 11 paź 2003, o 11:40
autor: Hayabusa
GUMIS2000 pisze:rozebrac i załozyc nowy
rozebrac i przeczycic
wywalic i wstawic rurkę
dac sie siana i jedzis dalej

BTW jaki masz przebieg ????????
a z unktu widzenia technicznego ?

: 11 paź 2003, o 11:59
autor: Hayabusa
czy wogule mozna kupic uzywanego kata oraz czy warto takiego kupić ?

: 11 paź 2003, o 12:38
autor: mmike
Ja w swojej litrowce wywalilem kata i wstawilem w puszke od niego rurke metalowa. Efekt: glosniejszy i ladniejszy dzwiek. Przyrostu ani spadku mocy nie odnotowalem. Moze delikatnie lepiej wkreca sie w oboroty, a moze to tylko sila sugestii...
Ogolnie po czym wnioskujesz , ze masz zapchanego kata? Z tego co wiem, to jak sie zapcha, to silnik nie chce zapalac i wogole sa jaja... no wypbraz sobie jakbys zapchal rure wydechowa...
Jak nie masz kaski akurat, zeby wymienic to mozesz wydlubac, ale efektow "in-plus" specjalnie sie nie spodziewaj.
Pozdrawiam

: 11 paź 2003, o 12:54
autor: arts
umnie jest pusta pucha, kat tez sie rozsypal po 70.000 km, efekt napewno glosniej, nic wiecej nie zaobserwowalem ze wzgledu na padnieta przeplywke ... a niedlugo zbliza sie przeglad.. trzeba szykowac 20zl na emisje spalin :oko:

: 11 paź 2003, o 13:05
autor: Thaurin
Hmm... zaraz po kupieniu autka mialem problem z jego spalaniem i wogole troche sie mulilo. Ostatecznie okazalo sie, ze mialem padniety termostat [spalanie] i jak sie wyrazil moj mechanik przytkany katalizator wlasnie.
Ponoc to wina poprzedniego wlasciciela ktory barrdzo szanowal to autko i raczej nie wykrecal na nim wyzszych obrotow.
W kazdym razie owy mechanik doradzil mi go nieco przepalic [tzn bardziej po ludzku dac mu nieco w pi... ;)]
Przegonilem go nieco na trasie na wyzszych obrotach [oczywiscie z umiarem - bez zazynania silnika] i pomoglo.
Poniewaz nie jestem mechanikiem ani nie mam wiekszej wiedzy w tym kiedunku nie powiem Ci na ile ten sposob jest teoretycznie skuteczny... w praktyce okazal sie OK.

: 11 paź 2003, o 13:16
autor: GUMIS2000
ty hajabuza a z kąd wogle ten pomysł ze zapchany katalizator ?????
pojak nie nalałeś do niego ołowiowej bezyny to nie powinien sie
przydkac po takim małym przebiegu :)

: 11 paź 2003, o 16:36
autor: Hayabusa
GUMIS2000 pisze:ty hajabuza a z kąd wogle ten pomysł ze zapchany katalizator ?????
pojak nie nalałeś do niego ołowiowej bezyny to nie powinien sie
przydkac po takim małym przebiegu :)
Kiedys moja matka wlała olowiowej benzynnki do corsy :grin:
a skad ten wniosek, że kata mam zapchanego ? autko mi sie dusi na niskich obrotach. Na poczatku myslalem, ze to przepływonmierz ale na szczescie nie :D . Potem wymieniłem caly wydech i nadal kupa dusi sie :( więc w sumie został kat...

: 11 paź 2003, o 18:14
autor: forest KAT
arts pisze: ... a niedlugo zbliza sie przeglad.. trzeba szykowac 20zl na emisje spalin :oko:
ja dziś miałem miec przegląd i byłem zmuszony wsadzic kata. Różnica w głośności jest niesamowita.

: 11 paź 2003, o 19:20
autor: mmike
apropos duszenia na niskich obrotach... mialem dokladnie te same objawy. Jak wpinalismy pod kompa nie wykazywal zadnych usterek. Jedni "spece" powiedzieli, ze mam zatkany kat. i zjebana lambde (analiza spalin fatalna i lambda stala w wyskomi woltarzu non stop), a ja jak glupek pojechalem do qpmla i wydlubalem kata :( Problem nie ustal. Pojechalem do znajomego do serwisu opla. Okazalo sie, ze "tysiączki" tak wlasnie domagaja sie o wymiane przpelywki. W poczatkowej fazie psucia sie przeplywomierza komp nie wykazuje tego. Jesli masz mozliwosc , popros kogos na serwisie, czy moglbys na chwile "przymierzyc" i sprawdzic czy jest OK. Mechesem nie jestem, ale przezylem juz problem z "zapchanym katem" takze radze sprobowac. A co do przeplywek to mam zamontowany zamiennik od VW i sprawuje sie super, a kosztowo wychodzi 500 PLN a nie 1200 <wow>
Pozdrawiam

: 11 paź 2003, o 19:28
autor: arts
a ja czekam na orginalna przeplywke a cena 450 :0

: 11 paź 2003, o 22:05
autor: endo
arts pisze:a ja czekam na orginalna przeplywke a cena 450 :0
Znaczy, ze sie dogadales? Kiedy wyleczysz corsie?

: 11 paź 2003, o 23:37
autor: arts
mam nadzieje ze do srody bede smigal, jak dobrze pujdzie to tez bede juz mial cale zalozone audio w bryce ponownie :-D