Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Kupiłem samochód 2 miesiące temu (X12SZ) - 83 000 km... przy 60 000 powinien mieć wymieniony rozrząd ale czy tak faktycznie było nie wiem. Wypadało by przy jakichś 100 000 wymienić bo skutki ponoć mogą być tragiczne i teraz PROBLEM:
Czy w przypadku zerwania rozrządu pęka zawsze pasek czy dzieje się coś także z rolkami lub innymi elementami (podlegającymi wymianie o wnętrzu silnika nie mówię bo to jest skutkiem awari tych pierwszych). Nie mam za bardzo ochoty wywalać 500-600 zl za wymianę paska i rolek i teraz:
Czy wymiana samego paska (chyba bardzo prosta i nie wymagająca żadnych przyrządów) dała by pewność... czy awaria napinacza zdarza się częściej czy pęknięcie paska ???... PO PROSTU czy jest sens wymiany samego paska ??????
nie ma sensu.
napinacze sie wyrabiaja tez, moga byc jakies uszkodzenia mechaniczne ktore ci zniszcza odrazu nowy pasek. albo sie poprostu posypia.
wymieniaj calosc.
Wymienisz caly rozrzad i bedziesz mial spokoj na kolejne 60-80 tys., a jak zaoszczedzajac kilkaset zlotych cos poleci to bedzie Cie to duuzo kosztowalo.. Moim zdaniem nie warto ryzykowac
ja zmienilem wszystko...w moim przypoadku dochodzi tez pompa wody(150zl)sam wymiana(a wiem ze to Twoj pierwszy samochod) jest raczej prsosta ale lepiej jedz z tym do warsztau(ja zrobilem sam i dziala)...
co do skutkow zerwania to masz silnik 8V?? jesli tak to najprawdopodobniej Twoj silnik jest bezkolizyjny czyli po zerwaniu paska zawory nie stykaja soe z tlokami...ALE JA TYLKO TAK PRZYPUSZCZAM NIE DAJE ZADNEJ GWARANCJI NA To - trzeba by bylo spojrzec w TISie...
Z tego co się oriętuję silniki w oplach nawet te ośmio zaworowe są kolizyjne. Kolo u mnie w fabryce ma astrę 1.4 8v(silnik prawie identyko co w corsie) piardł mu pasek i miał chłopak dopiero wydatek. Ja miałem kiedyś trabiego 1,1 (silnik na licencji vw) kupiłem pasek i woziłem go w bagażniku bo nigdy nie miałem czasu ni ochoty żeby go zmienić. No i jak się łatwo domyślić obcięło się parę ząbków i silnik do roboty.
Dziekuję Panowei za wyczerpujące info... więc nie mam wątpliwości... wymiana na bank tylko że to sporo kosztuje bez 5-6 stówek nie ma sięco ruszać.... a dopiero co popłynęłem 2 stówki po wymianach termostatu i czujnika temp.... na razie jeżdże jak jest jak pierdyknie to trudno... ale skoro auto ma 83 000 km najechane (pewne na 100 % sa papiery) to nie ma bata, rozrząd musial byc chyba wymieniany co ????? w takim ukladzie wyminialiby go pewnie przy 60 000 km wiec mam do przejechania jeszcze lekko jakieś 10 000 km no nie ?? Troche jednak dygam bo jak mi pojda zawory czy cos to juz zupelna czapa przy moich aktualnych problemach finansowych a bez auta jak bez reki... ech ciezkie zycie... czlowiek uzaleznia sie od przedmiotow
wiesz skoro wymieniales termostat to palciles dwa razy za ta sama robote
bo zeby sie do niego dostac trzeba zdjac rozrzad....
zgoda trwalo to moze 30 minut i nie wiem dlaczego wymiana jest taka droga... (150 zl) w dodatku wydaje mi sie ze zle go ustawili bo n ajalowym biegu slysze co 3 sekundy lekkie pukniecie jakby (???) poprzednio tez tak stukalo ale ale co jakies 6 sekund, nie sa to glosne stuki ale jak jest cicho sa wyczuwalne... jak zakladali rorzad to cos tam gadali miedzy soba ze przesunelo im sie o pół ząbka, podejrzewam, że nie chialo im si ekrecic juz i odstawili pałę... czy jazda z takim ustawienim jest grożna dla silnika ?? (juz nigdy w zyciu nie pojade do takiego taniego zakladu)
o pol zomkbka?? 0 hymm jesli juz to o jeden - ale wtedy jesli wogole samochod zapli to nie bedzie dobrze chodzil(problemy z wkrecaniem itp - bardzo odczuwalne)
zadnych duzych problemow nie ma chodzi jak chodzil wczesniej nie znam sie n atym za bardzo wiec moze zbytnio panikuje.. w koncu to fachowcy wiec wiedza co robia chyba.... a rozrzad to raczej powaqzna sprawa jak sadze i nie robili by chyba paly nie ?
zadnych duzych problemow nie ma chodzi jak chodzil wczesniej nie znam sie n atym za bardzo wiec moze zbytnio panikuje.. w koncu to fachowcy wiec wiedza co robia chyba.... a rozrzad to raczej powaqzna sprawa jak sadze i nie robili by chyba paly nie ?
wiesz...sprawa wyglada tak...potrafie zrobic duuzo przy smaochodzie..naprwde...ale na roradzie sie nie znalem i nie chialem tego robic - poszedl mi kiedys w hondzie acord - nie pytaj czym to sie skonczylo. Ale z pomoca Adama XXl Szwagra Budzia Shreeka i paru innych osob nauczylem sie robic to samemu....
.,..i teraz ywdaje mi sie ze to banal.... kwestia obycia i myslenia i to tyle...
.,..a co do fachwocow w naszych polskich warsztatach to nie chce mi sie gadac...
Rozrzad jak zmieniac to caly:pasek i rolki napinacza to podstawa,z pompa to roznie bywa,wymiana nie konieczna,jezeli nie huczy i nie cieknie.Rozrzad musi byc ustawiony odpowiednio bo inaczej nie odpalisz silnika (najprawdopodobniej ),w sumie to nie jest trudna operacja.
Co do bezkolizyjnosci to na pewno 12st jak i 12nz sa bezkolizyjne-sprawdzone w praktyce.Z tego co wiem to prawie wszystkie 8v opla sa bezkolizyjne,ale jak Qomo napisal reki nie dam sobie odciac
Corsa odeszla...jak ja mowie zmienila miejsce zamieszkania
qomo pisze:
.,..a co do fachwocow w naszych polskich warsztatach to nie chce mi sie gadac...
Każdy pan fachowiec gada coś innego i ma inne mity na temat każdego silnika !
a jak juz wjezdsz smachodem po powiedzmy tuningu albo masz ciemne szyby to juz wogole...
....o razu teroia jest ze to od tego(np. od szyb)
ja mialem taka sytuacje ze trzeba bylo zmienic alternator wiec pojechale mdo warsztatu(teraz sam bym zrobil ale coz mlody glupi )a pan mechanior od razu jakies herezje sieje ze to napewno od wzmacniacza i trzeba to odlczyc i bedzie dobrze....masakra...
CHCIALBYM JESZCZE ZAPYTAC CZY WYMINA POMPY WODY JEST w 100 % KONIECZNA PRZY WYMIANIE ROZRZADU w X12SZ ??? Troche droga i w ogole co ona ma wspolnego z rozrzadem ???
to ma wspolnego, ze na rolce od niej porusza sie pasek rozrzadu. w oplach zawsze wymienia sie rozrzad z pompa, chyba, ze po demontazu okaze sie, ze jest w idealnym stanie i nie ma luzow. wtedy mozesz ja zostawic, ale moze ci i tak po jakims czasie pasc. dla swietego spokoju radze wymienic.
i nie pisz wielkimi literami, bo chyba nie krzyczysz..
AMFILIADA pisze:wiec rolka jest zintegrowana z pompa a napinacz to zupelnie inny element ??
jedna rolka jest wlasnie w pompie (napedza pompe),napinacz jest oddzielnym elementem,druga rolka jest na walku rozrzadu,a trzecia na wale korbowym,regulejesz rozrzad w zaleznosci czy masz napinacz:jezeli masz to napinaczem,jezeli nie to pompa wody
Corsa odeszla...jak ja mowie zmienila miejsce zamieszkania