Strona 1 z 2

jak odpalić

: 16 lut 2005, o 09:31
autor: ThomasTsT
Niewiem czy było to juz na forum czy nie... ale wczoraj odkryłem cos strasznego co mnie wrecz przeraziło.. po wyjeciu przełacznika swiateł awaryjnych i włozeniu go do "gory nogami" auto odpala bez kluczykow :0 :0 ... wystarczy popchnac i jedzie :0 :0 ... jak zostawiacie swoje corsy na ulicy to radze wam zabierac do domu wasze przełaczniki swiateł awaryjnych... niewiem czy tak jest w kazdej ale w mojej niestety jest... :-( ... mogłby to ktos sprawdzis u siebie??

: 16 lut 2005, o 10:05
autor: AdamXXL
kluczyk to żadne zabezpieczenie jeśli chodzi o elektryke, bo zwierasz kable i masz to ominięte, dlatego jak chcesz mieć jakieś zabezpieczenie to dorabiasz je sam.
sprawdzony sposób dla samochodów z cewką, to zabrać ze sobą kabel od cewki do rozdzielacza :oko: lub zrobić odcięcie cewki samochód będzie kręcił ale na tym się skończy.

z tym przekaźnikiem to trochędziwnie, przeważnie robione są tak, że wejdą tylko w jeden sposób

: 16 lut 2005, o 10:38
autor: =JUHol=
kiedys wypinalem kostke od stacyjki (podwazalem srubokretem) i tez mi odpalilo :lol:

: 16 lut 2005, o 11:15
autor: -=kLaRi=-
ciekawe ,hmm ,ja chce zrobic maly myk z odpalaniem na przycisk ale do tego pewne zabezpieczenie ;)

: 16 lut 2005, o 11:19
autor: !markos
klari, czy ty przyjales jakas specjalna taktyke udzielania odpowiedzi do kazdego tematu na kazdym podforum...? :zakrecony:

nie wiem czy zauwazyles, ale od pewnego czasu jak wbijasz sie na forum, to odpowiadasz na wszystko co sie da :-?

: 16 lut 2005, o 11:22
autor: -=kLaRi=-
Nie ,po prostu mam wl taka funkcje jak powiadmiaj mnie jak ktos odpowie i poprzez mail dostaje powiadomienie ,na ktore odpowiadam.
Czy Tobie to przeszkadza??Sam tez odpowiadasz na topiki w ktorych wczesniej sie nie udzielales :))

: 16 lut 2005, o 12:52
autor: !markos
chyba sie nie zrozumielismy.. chodzilo mi o to, ze mnie nie widac wszedzie. ciebie tak. ale.. moze sie czepiam :-?

: 16 lut 2005, o 13:58
autor: Aro
!markos pisze:...ale.. moze sie czepiam :-?
nooo, ale ja też może się czepiam :-P :-D

: 16 lut 2005, o 18:32
autor: arts
markos daj spokoj trzeba nabijac posty gdzie sie da, popieram!!! :grin:

: 17 lut 2005, o 14:34
autor: boxer
!markos pisze:klari, czy ty przyjales jakas specjalna taktyke udzielania odpowiedzi do kazdego tematu na kazdym podforum...? :zakrecony:

nie wiem czy zauwazyles, ale od pewnego czasu jak wbijasz sie na forum, to odpowiadasz na wszystko co sie da :-?
A ja popieram klari-ego. bardzo dobrze ze sie udziela - czasmi cos podpowie , czasami zapyta . Mysle ze nie chodzi o nabijanie postow a zainteresowanie tematem. w Końcu chodzi o auta ktorymi jeździmy na codzień. dzisiaj zepsuje sie to a jutro tamto. Pisząc w kilku miejscach wiesz ze cos na ten temat było ( wczoraj w nocy mailem taka sytuacje - i przydało sie skojarzenie)
BTW moze ja tez sie czepiam ale pozdrawiam

: 17 lut 2005, o 16:10
autor: -=kLaRi=-
Kurde ,przynajmniej jeden jest za mna !!Boxer jak bedzie miedziana to strzelimy po browarku :)))
Tak jak mowi Boxer ,nic dodac nic ujac !Mamy te same auta ,duzo przy nim grzebie i czasem moje wiadomosci pomoga komu innemu ,taka przynajmniej to forum pelni funkcje!
Markos ,wydaje mi sie ,ze sie czepiasz.
Spojrz na obojetnie jaki post. Zawsze w nim jestes i nie pisze tego dlatego ,ze sie czepiam ,nigdy tego nie wypomnialem i nie napisalem.
Mi to osobiscie nie przeszkadza.
A jezeli masz z tym problem ,to powinienes napisac mi to na PW a nie tu ,bo wlasniie takimi glupotami nie zwiazanymi z naszymi autkami nabijasz posty...
ehhhh
EOT !! PEACE ! :)

: 17 lut 2005, o 16:52
autor: !markos
-=kLaRi=- pisze:...wlasniie takimi glupotami nie zwiazanymi z naszymi autkami nabijasz posty...
to niezle.. naklepalem juz ponad 2500 glupich postow. jestem chyba najglupszym forumowiczem w historii tego forum :-D

mowilem, ze to niewykluczone, ze jednak sie czepiam :grin:

: 17 lut 2005, o 17:12
autor: PETERS
ThomasTsT to jakiś żart?? 8-) 8-) 8-) 8-)

Jakoś niemogę w to uwierzyć, a skąd wiedziałeś, że jak włożysz odwrotnie przełącznik to trzeba pchnąć auto :-?

: 17 lut 2005, o 18:45
autor: UhU
Ja też popieram Klariego. Po to jest forum żeby odpowiadać nie? :D
A skoro ktoś zakłada temat to chyba liczy na jakiś odzew... i jak ktoś sie udziela to wypada się tylko cieszyć ;) A że jest go "wszędzie pełno" to znaczy że sie tym naprawde interesuje ;)
!markos pisze:to niezle.. naklepalem juz ponad 2500 glupich postow. jestem chyba najglupszym forumowiczem w historii tego forum
Buehehehe :-D

: 17 lut 2005, o 18:57
autor: Staneq
ejjj chłopaki, chłopaki żeby sie nam tu zaraz jakieś podziały nie zrobiły..peace :-D

a odemnie:
czy naprawde komus zalezy by nabić se xxxx wysłanych postów ?
:-?

: 17 lut 2005, o 20:27
autor: -=kLaRi=-
!markos pisze: to niezle.. naklepalem juz ponad 2500 glupich postow. jestem chyba najglupszym forumowiczem w historii tego forum :-D

mowilem, ze to niewykluczone, ze jednak sie czepiam :grin:
Markos ,eheh ,nie serio bo mnie to juz smieszy !Nie wyspales sie albo co ??
Przeciez napisalem WYRAZNIE i JASNO ,ze wlasnie taką rozmowa nabija sie posty.Nie napisalem ,ze kazdy twoj post jest glupi i ze napisany byl w celu nabicia licznika.Czytaj uwaznie!
I spokoj .Ja juz napisalem co mialem napisac.Po co sie napinac.
Dzieki UHU !!!:))
Markos PEACE!! nie bylo tematu !!

: 18 lut 2005, o 15:01
autor: ThomasTsT
SPOKO SPOKO panowie... Markos ma juz taka swoja nature.. ze czasami sie dopitoli do szczegolow.. ale tzreba to poprostu przeczytac i zapomniec... zeby nie wszczynac kłutni... Markos spoko ZIOM :-D ...czasem upierdliwy jak baba w ciazy ale na niektorych sprawach zna sie i podpowie ... gdyby nie on to bysmy sie zanudzili na forum... a tak czasem skoczy adrenalinka,jakas wymiana zdan... i jedzie sie dalej... :oko: :oko: CTM to wielka rodzina a jak wiadomo w kazdej rodzinie sa jakies spory..kazdy z nas ma swoja wiedze i doswiadczenia... ktora sie tu dzieli.. i taka jest istota forum..
PS;Gdy raz pochwalił mnie za swapa to az mi sie łezka w oku zakreciła :oko: :-P :-P :-P hehehe... bo tak to zawsze musiał mnie ZjEbAc.. ale co tam :lol: ...
PS@:Markos ty nadal mi wisisz skrzynke browarow :-P :lol: :lol: :lol:

WRACAJAC DO TEMATU!!
To po włozeniu przełacznika awaryjnych zapalaja sie wszystkie kontrolki na desce...i załancza sie zaplon... i odpala sie auto z popychu... ja juz porobiłem sobie odciecia zapłonu.. na wszelki wypadek... :zakrecony: ... bo raz juz mi auto znikło z pod domu...

: 18 lut 2005, o 15:10
autor: PETERS
Czyli po wyjęciu włącznika od awaryjek i włożeniu go do góry nogami zapłon się włącza 8-)

Aż sprubuję, tylko napisz jak go wyjmować bo mi się nie chce kombinować na tym mrozie 8-) Przypuszczam, że trzeba tylko mocno pociągnąć do siebie, ale pewien nie jestem.

: 18 lut 2005, o 15:24
autor: ThomasTsT
Wystarczy wyszarpnac... niejest przymocowany w jakis szczegolny sposob... sprawdz!! bo niewiem czy wszystkie corsy A tak maja czy tylko moja:(...

: 18 lut 2005, o 15:32
autor: !markos
ThomasTsT pisze:PS@:Markos ty nadal mi wisisz skrzynke browarow :-P :lol: :lol: :lol:
w miedzianej mi przypomnij (a moze w poznaniu..?), skocze szybko turbocorsa do jakiegos sklepiku i kupie, bedzie co pic wieczorkiem :-D

: 18 lut 2005, o 15:35
autor: ThomasTsT
Spoko Spoko :-D :-D ... niema problemu poczekam :oko: ...

Re: Corsa A (po lifcie) jak odpalic??..

: 19 lut 2005, o 08:50
autor: BRAWIMEX
ThomasTsT pisze:Niewiem czy było to juz na forum czy nie... ale wczoraj odkryłem cos strasznego co mnie wrecz przeraziło.. po wyjeciu przełacznika swiateł awaryjnych i włozeniu go do "gory nogami" auto odpala bez kluczykow :0 :0 ... wystarczy popchnac i jedzie :0 :0 ... jak zostawiacie swoje corsy na ulicy to radze wam zabierac do domu wasze przełaczniki swiateł awaryjnych... niewiem czy tak jest w kazdej ale w mojej niestety jest... :-( ... mogłby to ktos sprawdzis u siebie??
Mozna w ten sposob odpalic poloneza, trabanta i coś tam jeszcze wystarczy, ze zrobi sie zworke na dwóch przewodach.

: 19 lut 2005, o 10:56
autor: ThomasTsT
Malucha mozna odpalic za pomoca monety 1zł... duzo jest takich codow i bardzo prostych sposobow otwozenia auta i odpalenia... ale dochodze do wniosku ze niema sensu o nich pisac na takim forum... niechcielibysmy zeby komus zgineło auto... :oko:

: 20 lut 2005, o 17:31
autor: PETERS
Może i tak, ale jak ktoś ma bryke zwinąć to i tak zwinie a tak przynajmniej wiem jak się tego wystrzec.

ThomasTsT szczerze mówiąc dosyć sceptycznie potraktowałem ten temat - bo niby co ma włącznik awaryjek do zapłonu .... ale sprawdziłem i nic. Potem spróbowałem jeszcze raz tylko, że wyjąłem zegarek tak aby włącznik wszedł do końca (do góry) nogami i nawet niewiesz jakie było moje zaskoczenie kiedy to zapaliły mi się kontrolki. Ale nierozumiem tego - czyżby konstruktorzy pozostawili sobie "ukrytą furtkę" ??

: 21 lut 2005, o 10:13
autor: -=kLaRi=-
!markos pisze: w miedzianej mi przypomnij (a moze w poznaniu..?), skocze szybko turbocorsa do jakiegos sklepiku i kupie, bedzie co pic wieczorkiem :-D
Apropo Miedzianej ,moze juz cos wiadomo ??? :)

: 21 lut 2005, o 10:26
autor: Budzio
dodam jeszcze ze u znajmego w CA wszystko jest tak jak piszecie ale jakie bylo moje zdziwienie ja po wcisnieciu awaryjki samochopd poprostu zgasl :-D

: 23 lut 2005, o 18:58
autor: przemeklis
ja tez sprawdziłem co sie stanie po włożeniu odwrotnie tego i też sie zdziwiłem - kontrolki sie zapaliły i gotowy do odpalenia.

: 24 lut 2005, o 22:46
autor: azyl
ja moze niedokonca na ten temat ale mam pytanie tez zwiazane z awaryjkami - otoz jakis czas temu chrzanil mi sie ten przelacznik od awaryjnycj - jak sie go wlaczylo to ccasai nie dalo sie wylaczyc awaryjnych :-? trzeba bylo lekko walnac w ten przycisk, inym razem "pod kątem" go nacisnac, a jescze innym razem wylaczalo sie bez problemu. W koncu "zawesilo sie na dobre" czyli za h... nei dalo sie tego wylaczyc. Niestety trzeba bylo wymienic przelacznik bo mechanicy zauwazyli ze jest on uszkodzony... tyle za z nowym przelacznikiem dzieje sie dokaldnie to samo :-? inawet jest tak ze nie trzeba go wlaczac tylko wystarczy ze sie go poprostu wlozy do konca ( bez wciskania ) i joz wlaczaja sie awaryjne i nie da sie nic zrobic - jedynie wyciagnac wlacznik - doszlo do tego ze podczas jazdy trzeba wlozyc miedzy przelacznik a plastik kokpitu kawalek dekturki ( co h... wyglada ) aby dalo sie z tym jezdzic ( widocznie przy odpowiednim nachyleniu nic sie nie chrzani. Więc pytanie ( qrde sie rozpisalem ... ) czy to jest sprawa elektryki ? czy moze to jest jakis znany problem w corsach A po lifcie ? Da sie cos z tym zrobic ?
pozdrawiam

: 24 lut 2005, o 22:54
autor: Matys
azyl pisze:ja moze niedokonca na ten temat ale mam pytanie tez zwiazane z awaryjkami - otoz jakis czas temu chrzanil mi sie ten przelacznik od awaryjnycj - jak sie go wlaczylo to ccasai nie dalo sie wylaczyc awaryjnych :-? trzeba bylo lekko walnac w ten przycisk, inym razem "pod kątem" go nacisnac, a jescze innym razem wylaczalo sie bez problemu. W koncu "zawesilo sie na dobre" czyli za h... nei dalo sie tego wylaczyc. Niestety trzeba bylo wymienic przelacznik bo mechanicy zauwazyli ze jest on uszkodzony... tyle za z nowym przelacznikiem dzieje sie dokaldnie to samo :-? inawet jest tak ze nie trzeba go wlaczac tylko wystarczy ze sie go poprostu wlozy do konca ( bez wciskania ) i joz wlaczaja sie awaryjne i nie da sie nic zrobic - jedynie wyciagnac wlacznik - doszlo do tego ze podczas jazdy trzeba wlozyc miedzy przelacznik a plastik kokpitu kawalek dekturki ( co h... wyglada ) aby dalo sie z tym jezdzic ( widocznie przy odpowiednim nachyleniu nic sie nie chrzani. Więc pytanie ( qrde sie rozpisalem ... ) czy to jest sprawa elektryki ? czy moze to jest jakis znany problem w corsach A po lifcie ? Da sie cos z tym zrobic ?
pozdrawiam

He he... ja już kupiłem autko z taką wciśniętą dekturką (fakt pięknie to nie wygląda) :grin:

: 25 lut 2005, o 01:26
autor: boxer
Ja też coś takiego miałe od "nowości" Juz nie pamietam co sie zdyniło. Teraz nie mam tam sprężyny i jest świety peace. Wcisniete do jazdy ,wyciągniete jak sie cos sp...li ( niestety ta opcja jest coraz cześciej)