Sprawa wygląda tak
Fakty:
mój silniczek (c16nz/c16se) ma już 220tyś km. dół pozostaje nieruszony od czasu gdy opel go poskładał. góra na wakacjach przy okazji konwersji miała wszystkie uszczelnienia nowe.
ostatnio coraz bardziej denerwuje mnie uciekający olej. wcinało około 1l na 1500km. niby może wcinać 0,75 na 1000 ale to i tak za dużo.
zlokalizowałem 3 nieszczelności (przy wałku na wsporniku disa, na kolanku gumowym odpowietrzenia układu korbowego - te już usunięte dziś usunięte- i pozostała wgniecona miska)
sporo napewno też ucieka przez odmę.
zmierzone ciśnienie sprężania wynosi 12,5|12,5|12,3|12,0 więc niby wszystko w normie się mieści
Rozwiązanie:
1. wymiana wszystkich uszczelek i uszczelniaczy + panewki i pierścienie. bez szlifów
koszt około 650 i tydzień urlopu
2. poprawić jeszcze miskę + zrobienie Oil Catch Can
koszt około 150
Co więc radzicie???????????????
remoncik ? czy nie. moje toczydełko
- -=m&m=-
- Website Admin

- Posty: 4925
- Rejestracja: 25 kwie 2004, o 17:33
- Imię: Michał
- Lokalizacja: Wrocław/Ziemia Obiecana
- Podziękował;: 7 razy
- Otrzymał podziękowań: 12 razy
- Kontakt:
jeśli dół ma przejechane 220 tys to obawiam się ze wczesniej bądź później i tak będziesz musiał to zrobić
jeśli w gre nie wchodzi zamiana na inny motor ( i w nim dopiero grzebać ) to moim zdaniem warto to zrobić teraz a przy okazji sprawdzić prowadnice bo same uszczelniacze moga juz nie dac rady
"Wszyscy wiedzą, że coś nie da się zrobić. I wtedy pojawia się ten jeden, który nie wie, że się nie da, i on właśnie to coś robi."- Einstein Albert