Strona 1 z 1

Złamany bagnet

: 25 wrz 2008, o 10:17
autor: fotograf
Problem nie typowy - zaczęło się od tego że jeszcze zanim silnik trafił pod maskę przewrócił mi się na bok i zgięła się ta rurka prowadząca bagnet. Odgiąłem ją na oko i ok. Po swapie wsadziłem bagnet od mojego 1.2 i jeździło. Wczoraj wyciągam miarkę a tu jakieś 3cm zniknęły :0 po prostu urwało się. Wydaje mi się że koniec miarki nie trafił w otwór w blaszce w misce olejowej ale się podgiął i wał złamał bagnet. Teraz mam bagnet od 13NB i z oporami trafia w tamtą dziurę. Moje pytanie - czy można jeździć z kawałkiem bagnetu w misce? Bo żeby zdjąć miskę muszę zdemontować pół wydechu (przez kolektor 4-2-1)... Czym może grozić taka jazda?

Re: Złamany bagnet

: 25 wrz 2008, o 11:58
autor: -=m&m=-
tym, że na jakiejs hopie kawałek bagnetu zostanie wyrzucony w góre wraz z olejem a tam sa gładzie cylindrów i poruszajace sie tłoki :oko:

Re: Złamany bagnet

: 25 wrz 2008, o 12:15
autor: fotograf
Mihó mi też głowę suszył żebym to szybko zrobił :( Ale to może nawet dobrze się składa bo dzisiaj byłem na analizatorze spalin i się okazało że mam wydech nieszczelny więc będzie okazja obspawać łączenie kolektora z resztą :D