Złamany bagnet
: 25 wrz 2008, o 10:17
Problem nie typowy - zaczęło się od tego że jeszcze zanim silnik trafił pod maskę przewrócił mi się na bok i zgięła się ta rurka prowadząca bagnet. Odgiąłem ją na oko i ok. Po swapie wsadziłem bagnet od mojego 1.2 i jeździło. Wczoraj wyciągam miarkę a tu jakieś 3cm zniknęły :0 po prostu urwało się. Wydaje mi się że koniec miarki nie trafił w otwór w blaszce w misce olejowej ale się podgiął i wał złamał bagnet. Teraz mam bagnet od 13NB i z oporami trafia w tamtą dziurę. Moje pytanie - czy można jeździć z kawałkiem bagnetu w misce? Bo żeby zdjąć miskę muszę zdemontować pół wydechu (przez kolektor 4-2-1)... Czym może grozić taka jazda?